Trafiła do szpitala ze złamaną kostką. Kilkanaście godzin później nie żyła

21-letnia Dale Alice Martin trafiła do szpitala ze złamaną kostką. Kilkanaście godzin później doszło do tragedii. Jak informuje "New York Post", rodzina studentki złożyła pozew, zarzucając personelowi medycznemu poważne zaniedbania. Okoliczności jej śmierci budzą niepokój.

21-latka zmarła w Waterbury Hospital21-latka zmarła w Waterbury Hospital
Źródło zdjęć: © Getty Images | Connecticut Public Broadcasting | ZipZapic.com
Anna Wajs-Wiejacka

Najważniejsze informacje

  • Dale Alice Martin miała 21 lat i studiowała anglistykę oraz historię na Trinity University w San Antonio.
  • Do złamania kostki doszło podczas pracy na farmie, a kobieta została przewieziona do najbliższego szpitala.
  • Rodzina twierdzi, że placówka nie zapewniła jej odpowiedniej kontroli po podaniu leków.

Dale Alice Martin pochodziła z Manhattanu, ale mieszkała w Bethlehem w stanie Connecticut. Podczas pracy na farmie złamała kostkę i trafiła do Waterbury Hospital. Według pozwu złożonego przez rodzinę w ciągu 14 godzin od przyjęcia do szpitala podano jej zbyt dużą ilość leków przeciwbólowych, co miało doprowadzić do śmierci.

Jak informuje "New York Post", według pozwu przez wiele godzin nikt nie sprawdzał stanu 21-latki. Podane leki miały nie tylko zaburzać jej oddychanie, ale również działać uspokajająco. Kobieta nie była więc w stanie wezwać pomocy. Dopiero o godz. 7 rano pielęgniarka zajrzała do pacjentki. Jej serce już wtedy nie biło.


WIDEO
Nożowniczka w Warszawie. Jest nagranie z zatrzymania

Jak wynika z pozwu, sekcja zwłok wykazała, że przyczyną śmierci 21-latki było zatrzymanie krążenia po podaniu kilku leków przeciwbólowych. Rodzina zarzuca szpitalowi, że niewłaściwa opieka doprowadziła do śmierci mózgowej studentki. W jej imieniu pozew złożył prawnik Christopher Mattei.

Rodzina wskazuje na problemy Waterbury Hospital

Ojciec 21-latki, Lindsay Martin, przyznał, że rodzina nie wiedziała o problemach szpitala. – Dopiero po śmierci Dale dowiedzieliśmy się, że trafiła do placówki znajdującej się w stanie upadłości i objętej dochodzeniem – powiedział Martin, cytowany przez "New York Post". Dodał, że córka nie miała możliwości wyboru, ponieważ przewieziono ją do najbliższego szpitala.

Waterbury Hospital przez lata należał do kalifornijskiej firmy Prospect Medical Holdings, która w styczniu 2025 r. złożyła wniosek o ogłoszenie upadłości. Prawnik rodziny, Christopher Mattei, zarzuca poprzedniemu właścicielowi ograniczanie zatrudnienia, szkoleń personelu i infrastruktury szpitala. Jego zdaniem działania te mogły zagrażać bezpieczeństwu pacjentów.

Przedstawiciel Waterbury Hospital odmówił komentarza w sprawie śmierci 21-latki. Wyjaśnił, że do tragedii doszło jeszcze przed przejęciem szpitala przez obecnego właściciela. Z kolei byli dyrektorzy generalni Prospect Medical Holdings, David Topper i Von Crockett, nie odpowiedzieli na telefony ani wiadomości e-mail dziennikarzy WNBC-TV News dotyczące pozwu.

Wybrane dla Ciebie