Niszczą windę, z której korzystają mieszkańcy. Miasto pokazało nagrania

Ponad 30 tys. zł wydał Lubin od początku roku na naprawy windy przy Moście Przyjaźni. Urząd opublikował nagrania z monitoringu, na których widać kolejne akty wandalizmu. Zniszczenia utrudniają życie osobom z niepełnosprawnościami, seniorom i rodzicom z wózkami.

Wandale niszczą windę w jednej z lubińskich kamienic.Wandale niszczą windę w jednej z lubińskich kamienic.
Źródło zdjęć: © Zrzut ekranu z nagrania z kamery w windzie
Karol Osiński

Na udostępnionych nagraniach widać, jak jeden z mężczyzn próbuje zarysować nożem obiektyw kamery monitoringu. Na kolejnym ujęciu inna osoba wprowadza do windy rower, a następnie uderza nim w metalową ścianę urządzenia.

Nóż i rower poszły w ruch. Wandale niszczą miejską windę

To nie pojedyncze zdarzenia. Od początku roku miasto musiało przeznaczyć ponad 30 tys. zł na remonty windy przy Moście Przyjaźni. Samorząd postanowił pokazać mieszkańcom fragmenty nagrań, aby zwrócić uwagę na skalę problemu.

Joanna Dziubek, rzeczniczka lubińskiego magistratu, podkreśla, że najbardziej niepokoi bezmyślność sprawców.

Zdecydowaliśmy się opublikować wybrane fragmenty tych nagrań nie po to, żeby kogokolwiek piętnować. Monitoring rzeczywiście ułatwia nam ustalenie sprawców, ale nie o łapanie winnych tu chodzi najbardziej, a o to, żeby winda działała i była czysta – wyjaśniła, cytowana przez radiowroclaw.pl.

Jak dodała, urządzenie nie powinno służyć do wyładowywania złości.

Mieszkańcy apelują. Winda jest potrzebna

Publikacja nagrań wywołała emocje wśród mieszkańców. Część osób uważa, że należałoby pokazać twarze sprawców. Na udostępnionych materiałach ich wizerunki zostały jednak zamazane.

Mieszkańcy zwracają uwagę przede wszystkim na znaczenie windy dla osób, które mają trudności z poruszaniem się. Przeprawa przy Moście Przyjaźni łączy dwa lubińskie osiedla: Centrum i Przylesie.

– Są ludzie niepełnosprawni, są rodzice z wózkami, seniorzy, którzy woleliby skorzystać z windy – wskazują mieszkańcy.

Podkreślają również, że schody nie stanowią wygodnej alternatywy. Wymijanie się na nich jest utrudnione, a przejazd wózkiem czy rowerem może być problematyczny.

Dla części osób winda pozostaje więc jedynym dogodnym sposobem przedostania się na drugą stronę.

Policja analizuje nagrania z monitoringu

Koszty napraw urządzenia przekroczyły już 30 tys. zł, a kolejne zniszczenia oznaczają dalsze wydatki z miejskiego budżetu. Na nagrania zwrócili uwagę również policjanci.

Według funkcjonariuszy ustalenie tożsamości osób odpowiedzialnych za zniszczenia może być jedynie kwestią czasu. Monitoring ma pomóc w odtworzeniu przebiegu zdarzeń i identyfikacji sprawców.

Wybrane dla Ciebie