Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
Karolina Sobocińska
Karolina Sobocińska
|

Tragedia Polaków w Chorwacji. Ksiądz mówi, co się wydarzyło

48
Podziel się:

Tragedia polskich pielgrzymów w Chorwacji wstrząsnęła mediami na całym świecie. W wypadku zginęło 12 rodaków, 32 jest rannych i przebywa m.in. w szpitalu w Zagrzebiu. Ksiądz Leszek, który przeżył tragiczny wypadek zdradził kulisy tego zdarzenia.

Tragedia Polaków w Chorwacji. Ksiądz mówi, co się wydarzyło
Miejsce zdarzenia (PAP)

Do wypadku polskiego autokaru doszło w sobotę 6. sierpnia nad ranem, ok. godziny 5:40. Pojazd przemieszczał się na autostradzie A4 w kierunku Zagrzebia. Pielgrzymi z okolic Konina, Sokołowa Mazowieckiego i Jedlini pod Radomiem zmierzali do położonego w Bośni i Hercegowinie sanktuarium maryjnego w Medjugorje.

W tej tragedii zginęło 12 Polaków, 32 osoby są ranne, a stan 19 określany jest jako ciężki. Ranne osoby umieszczone zostały w szpitalach w Zagrzebiu, Varażdinie i Czakovcu.

Pamiętam niewiele, bo było ciemno, była noc. To wszystko działo się szybko. Nie spałam, ale miałam zamknięte oczy. Był wielki huk, później byłam przygnieciona dwoma siedzeniami. Byłam przytomna, nie straciłam przytomności. Cały czas byłam świadoma. Widziałam malutko miejsca, wszystko było przewrócone, więc obraz trochę się rozmywał. Czekaliśmy aż nas rozetną, bo byliśmy zakleszczeni - relacjonowała "Super Expressowi" pani Beata, która na szczęście odniosła niegroźne obrażenia.

Pani Beata ma złamaną łopatkę i stłuczoną nogę. Nie wszyscy jednak mieli tyle szczęścia.

"Ci, którzy byli z przodu zostali przygnieceni tymi, którzy byli z tyłu"

Niewiele pamiętamy, bo to było nad ranem. Wszyscy spaliśmy, więc usłyszeliśmy tylko trzask pobocza, ten trzask nas obudził. No i potem wydarzenia potoczyły się bardzo szybko. Wyszedłem, można powiedzieć bez szwanku, bo siedziałem bardziej z tyłu. Autobus wpadł do pobocza z prawej strony i ci, którzy byli z przodu to ich właściwie przygniotło tymi, którzy byli z tyłu - powiedział reporterom dziennika ksiądz Leszek, któremu z tragedii udało się również wyjść bez większego szwanku.

Tak naprawdę mam tylko złamaną rękę, ale jestem cały taki obity, mięśnie naderwane i trudno się poruszać. No trzeba po prostu dojść do siebie - dodawał duchowny.

Obecnie badane są okoliczności zdarzenia. Jak nieoficjalnie podają chorwackie media, kierowca autokaru najprawdopodobniej zasnął za kierownicą. "Najlepiej jest zostawić te teorie i zaczekać na wyniki śledztwa" - przekonuje komendant chorwackiej drogówki w telewizji HRT

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Zobacz także: Będą "wakacje czynszowe"? "Trzeba przyjrzeć się polityce spółdzielni i wspólnot"
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(48)
Asia
2 miesiące temu
Nie potępiajmy pielgrzymów, którzy przeżyli, ani tych, którzy odeszli. Tragedia, która może spotkać każdego z nas.
edbk
2 miesiące temu
Kierowca autobusu, który siedział za kierownicą w momencie wypadku miał 72 lata!!! Czas najwyższy by zmieniono przepisy!!! Ten pan był już od kilku lat na emeryturze i jeżeli chciał dorabiać to nie w taki sposób by wozić ludzi na takim długim dystansie. Żal tych wszystkich ludzi:(
Marzena
2 miesiące temu
Pani miała zamknięte oczy i twierdzi, że nic nie widziała, bo było ciemno. Super świadek
Nemeczek
2 miesiące temu
Pamiętam niewiele, bo było ciemno, była noc... O 6 w sierpniu noc?!
Cierpliwy
2 miesiące temu
Bez sensu są komentarze. Należy czekać na wyniki śledztwa. Widać Chorwacka Policja mądrzejsza od Polaków, którzy nie wiedzą nic ale komentować umieją.
ktoś
2 miesiące temu
Pielgrzymi :-D Do czego prowadzi ciemnota zwana wiarą!!! I co ujrzeli matkie boskie??? A gdzie był ten ich buk???
Ateista
2 miesiące temu
Miałem jechać na tą pielgrzymkę, ale zrezygnowałem bo nie mogłem się dodzwonić do biura turystycznego. Całe szczęście moi znajomi jechali drugim autokarem...Panie Świeć nad Ich Duszami
Daniel
2 miesiące temu
Bóg tak chciał ! Chciał jeszcze więcej trupów ale nie udało mu się.
Radomiak
2 miesiące temu
Ludzie nie piszcie głupot że zwierzę wyszło na drogę, że zły stan techniczny pojazdu. Jak kierowca zasnął to nie znaczy że jechał i chrapał tylko patrzył przed siebie ale zdolność percepcji była bardzo mała. Pracuję jako zawodowy kierowca 20 lat. Kiedyś było 3 kierowców: 1 spał drugi kierował a trzeci rozmawiał z kierowcą przerywając monotonię jazdy. Teraz są oszczędności w firmach i jest dwóch kierowców: jeden kieruje a drugi śpi
Paulina.
2 miesiące temu
Pisali, że kierowca mógł zasnąć. A nikt nie pomyślał, że mógł mieć zawał, stracić przytomność?Jego sekcja zwłok będzie odpowiedzią. Była noc. A może zwierzę? Wszyscy spali więc nikt nie widział. Nie można od razu osądzać, że zasnął bo to by świadczyło o jego lekkomyślności, że jechał niewyspany. Okropna tragedia i naprawdę ludzie myślcie co wypisujecie bo wasze komentarze są obrzydliwe.
PGg
2 miesiące temu
A mnie zastanawia stan autobusu - tyle zgonów na zachodzie jest w katastrofach kolejowych, a nie jak autobus się do rowu przewróci.
Bzdet
2 miesiące temu
Nadgorliwość religijna ZABIJA
Hmmmm...
2 miesiące temu
Złego diabli nie biorą. Ksiunc przeżył.
Zibi-64
2 miesiące temu
Ja pindole skąd wiecie że to był emeryt napisali już o tym? i skąd wiadomo że zasnął na 100% może był mlody może zaslabl
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić