Tragiczna śmierć księdza. Ostatnie kazanie. Zabił go krzyż

Ks. Patricio Sánchez został przygnieciony przez krzyż w trakcie mszy i zmarł. Na chwilę przed śmiercią duchowny wygłosił kazanie, którego treść nawiązuje do śmierci. Kapłan podkreślał, że "wszyscy kiedyś umrzemy" i wszyscy marnujemy życie na błahostki oraz rzeczy bez znaczenia.

Tuż przed śmiercią kapłan mówił, że "wszyscy kiedyś umrzemy"Tuż przed śmiercią kapłan mówił, że "wszyscy kiedyś umrzemy"
Źródło zdjęć: © X
Marcin Lewicki

Do śmierci ks. Patricio Sáncheza doszło podczas mszy w kościele w Guayaquil w Ekwadorze w sobotę (17 października). Kapłan został przygnieciony przez duży, drewniany krzyż, gdy stał przy ołtarzu. Zdarzenie zarejestrowała kamera. Prowadzone przez ks. Sáncheza nabożeństwo transmitowane było w sieci.

Mimo natychmiastowej pomocy wiernych, duchowny zmarł w wyniku odniesionych obrażeń. Policja wszczęła śledztwo ws. śmierci ks. Patricio Sáncheza. Służby ustalają, dlaczego krzyż runął na kapłana.

Duchowny należał do Zgromadzenia Najświętszego Odkupiciela. Był proboszczem kościoła pw. Nieustającej Pomocy w Guayaquil. Na chwilę przed śmiercią wygłosił symboliczne kazanie.

W jego trakcie kapłan mówił, że "wszyscy kiedyś umrzemy". Wspominał też o marnowaniu cennego czasu na błahostki i rzeczy, które są bez znaczenia.

Drodzy bracia i siostry. Wszyscy jesteśmy równi. Wszyscy kiedyś umrzemy. Czasami kierujemy się wartościami materialnymi. Tymi, które przemijają. Czasami nasze życie jest zajęte telefonem, przewijaniem stron, serialami, filmami i tyloma innymi rzeczami, a czas dla Boga to często tylko krótka chwila rano lub wieczorem. [...] Drodzy bracia i siostry, pewnego dnia wszyscy, którzy tu jesteśmy, również umrzemy, a czasami czas, który poświęciliśmy na inne rzeczy, nie ma tyle sensu, co czas, który poświęcamy Bogu - powiedział kapłan w kazaniu. Chwilę później duchowny zginął pod drewnianym krzyżem.
Wybrane dla Ciebie