Jak poinformowała słowacka Górska Służba Ratownicza (HZS), zgłoszenie o potrzebie pomocy wpłynęło we wczesnych godzinach popołudniowych. 59-letni Polak poruszający się czerwonym szlakiem upadł, doznał urazu głowy, stracił przytomność, a następnie doszło do zatrzymania jego funkcji życiowych. Świadkowie zdarzenia natychmiast rozpoczęli resuscytację krążeniowo-oddechową, walcząc o życie mężczyzny do czasu przybycia ratowników.
Do akcji skierowano śmigłowiec
Na miejsce zadysponowano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego ze Starego Smokowca, na pokład którego zabrano ratownika HZS. Do działań włączyli się również pracownicy schroniska pod Rysami, którzy dostarczyli automatyczny defibrylator zewnętrzny (AED).
Po dotarciu do poszkodowanego lekarz oraz ratownicy kontynuowali zaawansowane czynności resuscytacyjne, wykorzystując także mechaniczne urządzenie do kompresji klatki piersiowej.
Mężczyzny nie udało się uratować
Pomimo wysiłków wszystkich uczestników akcji ratunkowej życia 59-letniego turysty nie udało się uratować. Lekarz obecny na miejscu stwierdził zgon. Ciało mężczyzny zostało przetransportowane do Starego Smokowca, gdzie przejęli je funkcjonariusze słowackiej policji oraz lekarz medycyny sądowej.
Po zakończeniu akcji słowacka Górska Służba Ratownicza złożyła wyrazy współczucia rodzinie i bliskim zmarłego. Ratownicy podziękowali również wszystkim osobom, które bez wahania przystąpiły do udzielania pierwszej pomocy i uczestniczyły w próbie ratowania życia polskiego turysty.