"Trampki są wspaniałe". Absurdalny wywiad Trumpa
- Nie chcę, żeby członkowie mojego gabinetu nosili trampki - mówi Donald Trump w Fox News. Prezydent USA ma prezentować buty jednej marki swoim współpracownikom. Ostatnio głośno było na temat obuwia Marco Rubio.
Dość nieoczekiwanie, w ostatnim czasie, niemal całe Stany Zjednoczone debatują na temat butów. Wszystko przez dziwne zwyczaje Donalda Trumpa.
Sekretarz stanu USA Marco Rubio stał się obiektem drwin po tym, jak w sieci opublikowano jego zdjęcie w za dużych butach. To niepasujące obuwie miało być prezentem od Donalda Trumpa. Jego współpracownicy, w obawie przed gniewem, boją się odmówić prezydentowi.
Czy to prawda, że nakazuje pan całemu gabinetowi nosić te same buty? - zapytał dziennikarz Fox News Brian Klimeade. - Nie, ale to ładny but - odpowiedział Trump.
Chodzi o buty marki Florsheim. Firma założona w Chicago, działa na rynku od 50 lat. Jedna para ma kosztować ok. 150 dolarów. Prezydent USA doprecyzował po chwili odpowiedź.
Przez wiele lat chodziłem w butach, które nie nadawały się do chodzenia. To nie było wygodne. Kiedy słyszę, że ktoś ma problem z butami mówię, że chcę kupić jedną parę. I wszyscy wyglądają elegancko i stylowo - powiedział w Fox News.
Ponadto serwis "The Journal" donosi, że Trump ma zwyczaj zgadywania rozmiarów butów na oczach ludzi. Następnie prosi swojego asystenta o złożenie zamówienia na zakup butów. Prezydent sam ma płacić za prezent, do którego dołącza jakieś notatki.
Nie podoba mi się, gdy członkowie gabinetu chodzą w trampkach. Trampki są wspaniałe, ale nie chcę, żeby członkowie mojego gabinetu nosili trampki - dodał Trump.
Poza Marco Rubio, prezent od Trumpa miał dostać wiceprezydent JD Vance, sekretarz obrony Pete Hegseth, sekretarz transportu Sean Duffy, senator Lindsey Graham, a nawet dziennikarz Fox News.