Słowa padły podczas rozmowy z konserwatywnym dziennikarzem Steve'em Gruberem z "Real America's Voice" . Gdy prowadzący przypomniał swoją prognozę, że Grenlandia znajdzie się pod amerykańską kontrolą operacyjną przed końcem prezydentury Trumpa, ten odpowiedział. "Będziesz miał rację. Oni chcą coś zrobić. Grenlandia jest ważna z naszego punktu widzenia, nie z ich... Możesz założyć się o to" - stwierdzi Trump.
Mówiąc "oni" Trump prawdopodobnie miał na myśli Rosję i Chiny. Według prezydenta USA to właśnie te dwa państwa chcą budować swoje wpływy w Arktyce. Trump od miesięcy przekonuje, że przejęcie Grenlandii jest konieczne ze względów bezpieczeństwa narodowego. Dysponuje także ważnymi zasobami m.in. metalami ziem rzadkich. Według Trumpa Stany Zjednoczone muszą działać, aby ograniczyć wpływy Rosji i Chin w regionie.
Grenlandia od dawna na "mapie" Trumpa
Pomysł przejęcia należącej do Danii, półautonomicznej Grenlandii od dawna wywołuje napięcia między Waszyngtonem a europejskimi sojusznikami. W styczniu Trump zagroził nawet nałożeniem 10-procentowych ceł na import z kilku państw europejskich, w tym z Danii, dopóki nie zostanie zawarte porozumienie dotyczące "całkowitego i pełnego zakupu Grenlandii".
Kilka dni później wycofał się z planu wprowadzenia ceł po spotkaniu z sekretarzem generalnym NATO Markiem Rutte. Zapewniał wówczas, że rozmowy były "bardzo owocne" i stworzyły podstawy przyszłego porozumienia w sprawie Grenlandii.
Mimo kolejnych deklaracji Trumpa rynki prognostyczne pozostają sceptyczne. Jak podaje brytyjski dziennik "The Independent", według platformy Polymarket szanse na przejęcie Grenlandii przez USA przed 2027 rokiem wynoszą zaledwie 4 proc. Z kolei na Kalshi prawdopodobieństwo, że Stany Zjednoczone zdobędą jakiekolwiek nowe terytorium do końca kadencji Trumpa, oceniane jest na około 22 proc. Prezydent USA nie rezygnuje z planów dotyczących Grenlandii, ale za każdym razem napotyka na opór ze strony państw europejskich. Pytanie, czy będzie jakaś reakcja i tym razem, czy słowa gospodarza Białego Domu będą traktowane z dystansem.