Jak podaje portal Strait Times, ogromna inwestycja turystyczna powiązana z rodziną Donalda Trumpa już na etapie prac przygotowawczych miała doprowadzić do poważnych zniszczeń na albańskim wybrzeżu. Według naukowców i organizacji ekologicznych ucierpiały siedliska chronionych gatunków oraz unikalne tereny podmokłe.
Inwestycja Trumpów. "Nieodwracalne szkody"
Zdjęcia satelitarne pokazują, że w ciągu niespełna miesiąca wykarczowano znaczny obszar, wytyczono drogę i zbudowano most nad kanałem łączącym lagunę Narta z Morzem Adriatyckim. To właśnie ten obszar ma zostać zagospodarowany pod luksusowy kompleks hotelowy wart 4,5 mld euro.
Największe obawy dotyczą wpływu inwestycji na środowisko. Według ekspertów zniszczone zostały miejsca lęgowe zagrożonych wyginięciem żółwi karetta, a także siedliska licznych gatunków ptaków i kolonie flamingów.
- Buldożery na plażach zniszczyły już miejsca lęgowe żółwi karetta, które są gatunkiem zagrożonym wyginięciem- – alarmuje biolog morski Olsi Nika z organizacji EcoAlbania w rozmowie z AFP. Jego ocena jest jednoznaczna. - To absolutna masakra bioróżnorodności.
Przeciwko inwestycji od miesięcy protestują mieszkańcy i aktywiści. Część prac została wstrzymana, jednak naukowcy podkreślają, że szkody są już bardzo poważne.
- Szkody wyrządzone na obszarze chronionym jeszcze przed rozpoczęciem budowy są w dużej mierze nieodwracalne - ocenia profesor Uniwersytetu w Tiranie Ferdinand Bego.
Poparcie premiera. Sprzeciw piosenkarki
Projekt, po raz pierwszy zaprezentowany przez Jareda Kushnera, zięcia Donalda Trumpa, ma powstać na bezludnej wyspie i pobliskim pasie wybrzeża. Inwestycji broni premier Albanii Edi Rama, przekonując, że przyciągnie zagraniczny kapitał, stworzy miejsca pracy i pomoże krajowi konkurować z Chorwacją, Grecją i Czarnogórą.
Krytyczne stanowisko zajęła również Unia Europejska, która zwraca uwagę na problemy Albanii z przestrzeganiem przepisów dotyczących ochrony środowiska. Do protestujących dołączyła także brytyjska piosenkarka Dua Lipa, mająca kosowskie korzenie.