W ubiegłym tygodniu Donald Trump opublikował na Truth Social grafikę przedstawiającą jego własną klasyfikację prezydentów Stanów Zjednoczonych. Przywódców podzielono na sześć kategorii – od "największych" po "porażki".
Sam Trump znalazł się na szczycie zestawienia, jako jedyny przedstawiciel kategorii "największy". Poziom niżej umieścił Abrahama Lincolna, Franklina D. Roosevelta oraz George'a Washingtona. W kategorii "prawie wielcy" znaleźli się Theodore Roosevelt i Grover Cleveland.
Jak podaje "The Guardian", grafika opublikowana przez Trumpa wydaje się być zmodyfikowaną wersją zestawienia stworzonego przez historyka Arthura M. Schlesingera Jr. dla magazynu "Life" w 1948 r. Oryginalna wersja nie zawierała jednak kategorii "największy".
Naukowcy wystawili Trumpowi ocenę
Zdecydowanie inaczej Trumpa oceniają naukowcy zajmujący się historią amerykańskiej prezydentury. W najnowszym badaniu Presidential Greatness Project wzięło udział 154 ekspertów. Oceniali oni prezydentów w skali od 0 do 100.
Trump znalazł się na ostatnim, 45. miejscu. Otrzymał średnią ocenę 10,92 punktu. Wyprzedził go nawet James Buchanan, często krytykowany za brak skutecznych działań, które mogłyby zapobiec wojnie secesyjnej. Na pierwszym miejscu znalazł się Abraham Lincoln z wynikiem 93,87 punktu.
Justin Vaughn, profesor nauk politycznych na Coastal Carolina University i współtwórca badania, podkreślił, że samoocena Trumpa nie znajduje potwierdzenia w wynikach badań ekspertów ani w innych podobnych zestawieniach.
Trump nisko również w innym rankingu
Podobny obraz wyłania się z badania Uniwersytetu w Sienie z 2022 r., w którym wzięło udział 141 specjalistów zajmujących się prezydenturą. Trump zajął 43. miejsce na 45 badanych, wyprzedzając jedynie Jamesa Buchanana i Andrew Johnsona.
W poszczególnych kategoriach wypadł jeszcze słabiej. W zestawieniu dotyczącym uczciwości i inteligencji znalazł się na ostatnim miejscu.
Jak podaje "The Guardian", badanie pokazuje również, że krytyczna ocena Trumpa nie jest wyłącznie domeną liberalnych naukowców. Republikańscy respondenci także oceniali go bardzo nisko.
Biały Dom broni prezydenta
Przedstawiciele administracji Trumpa nie zgadzają się z ocenami ekspertów. Rzecznik Białego Domu Davis Ingle przekonywał, że prezydent koncentruje się na budowaniu silnych, bezpiecznych i dostatnich Stanów Zjednoczonych. Jego zdaniem Trump może ostatecznie przejść do historii jako "najbardziej skuteczny i znaczący prezydent współczesnej Ameryki".
Historycy przypominają jednak, że oceny prezydentów mogą zmieniać się wraz z upływem czasu. Barbara Perry, profesor na Uniwersytecie Wirginii, zwraca uwagę, że kolejne pokolenia mogą inaczej oceniać dokonania przywódców.