Ujawnili dietę Donalda Trumpa. Jest "pełne trucizny"
Donald Trump na pokładzie Air Force One ma specjalną dietę. Obsługa serwuje mu to, na co ma ochotę. W ostatnich dniach zjadł m.in. cheeseburgera z jajkiem sadzonym i bekonem.
We wtorek Donald Trump leciał Waszyngtonu do Detroit w stanie Michigan. Miał tam wygłosić przemówienie na temat gospodarki i odwiedzić fabrykę montażową Forda F-150.
Margo Martin, asystentka ds. komunikacji Białego Domu, udostępniła w sieci menu z Air Force One. Według "The New York Times", posiłki są dostosowywane do preferencji prezydenta. Je on to samo, co wszyscy inni będący na pokładzie.
Tym razem, podczas wtorkowej podróży, podano cheeseburgera z jajkiem sadzonym i bekonem oraz sosem aioli. Była sałatka z rukoli, pomidorami i serem feta z winegretem szampańskim. Były też jeżyny, kantalupa, perełki z arbuza udekorowane miętą oraz woda gazowana.
Jednocześnie, "The Daily Beat" podaje, że sekretarz ds. zdrowia i opieki społecznej w Białym Domu, Robert F. Kennedy Jr. próbuje nakłonić prezydenta stosowania zdrowszej diety. Zdradził to w podcaście Katie Miller.
Sekretarz uważa, że Trump je zdrowiej w Białym Domu i w swojej rezydencji Mar-a-Lago, ale "sięga po śmieciowe jedzenie w podróży". Dodał, że to jedzenie jest "pełne trucizny". Kennedy stwierdził ponadto, że ogólny stan zdrowia Trumpa jest dobry. - Ma zdrowie jak Bóg. Jest najbardziej energiczną osobą, jaką spotkałem - stwierdził.
Zdradził, że prezydent Donald Trump ufa jedzeniu z dużych korporacji, w tym restauracji McDonald's.
W kwietniu Trump podczas podróży do Watykanu w Air Force One były burgery krążkami cebulowymi i brownie z karmelem i pekanami.