Wyniki analizy opublikowanej przez organizację "Carbon Mapper" opisał brytyjski "The Guardian". Z danych wynika, że w 2025 roku w Turkmenistanie doszło do ogromnego wycieku metanu. Wyrzut gazu w okolicy wycieku to kilka ton na godzinę.
Eksperci wskazują, że wyciek w Turkmenistanie ma "kolosalny wpływ na globalne ocieplenie". Analitycy tłumaczą w rozmowie z "The Guardian", że "skandaliczne i zaskakujące jest niereagowanie władz Turkmenistanu na wyciek".
Skandalem jest brak działań zmierzających do naprawy wycieku. To bardzo prosta procedura. Można byłoby gaz sprzedać, bo jest używany przez elektrownie. Skąd wycieki? Wynikają ze złej konserwacji. Wystarczyłoby zmodernizować infrastrukturę, aby powstrzymać wyciek metanu do atmosfery - powiedziała w rozmowie z "The Guardian" Cara Horowitz z organizacji "Stop Methane" na Uniwersytecie Kalifornijskim w Los Angeles (UCLA).
Statystyki wskazują, że wycieki metanu odpowiadają w 25 proc. za rozrost dziury ozonowej i globalne ocieplenie. Wycieki nie dotyczą wyłącznie Turkmenistanu (gdzie jest ich najwięcej). Duże wyrzuty gazu do atmosfery odnotowano również w USA, Wenezueli i Iranie.
Turkmeńscy urzędnicy bronią się, że tamtejsze konglomeraty paliwowe wdrożyły już procedury, które mają obniżyć liczbę wycieków metanu w Turkmenistanie.