Była godz. 13:14. Ujęcie z Beskidów mówi samo za siebie
Zima dopisuje zarówno w górach, jak i w wielu innych rejonach Polski. Miłośnicy szaleństw na śniegu oczywiście w pełni to wykorzystują. W niedzielę (4 stycznia) krótko po godz. 13:00 tłoczno było choćby w Spytkowicach.
O pustkach nie ma mowy. W niedzielę (4 stycznia) mnóstwo chętnych do skorzystania z tras narciarskich można dostrzec choćby w kompleksie Beskid Spytkowice.
Szaleństwo nad morzem. Przeczesują zwały glonów
W tym miejscu znajdują się zróżnicowane trasy narciarskie, dostosowane do różnych poziomów zaawansowania. Początkujący znajdą tam łagodne zbocza, które ułatwią naukę, zaś zaawansowani narciarze mogą ruszyć na bardziej wymagające trasy. Dzięki temu każdy może znaleźć coś dla siebie.
Ten beskidzki stok cieszy się niemałą popularnością, o czym świadczą choćby niedzielne ujęcia z portalu webcamera.pl. O godz. 13:14 dostrzegliśmy tłumy chętnych do skorzystania ze stoku.
Tłumy w Beskidach. Co warto wiedzieć o stoku kompleksu Beskid Spytkowice?
Stok w tym miejscu jest ratrakowany (przygotowany maszynowo) i oświetlony. Aby dostać się na szczyt, można skorzystać z nowoczesnej 4-osobwoej kolei krzesłkowej o długości 720 metrów.
Narciarze i snowboardziści mogą również wykorzystywać wyciąg orczykowy, natomiast dla dzieci przygotowano również wyciąg taśmowy.
Ośrodek narciarski znajduje się na północno-zachodnich zboczach Łysej Góry (ok. 700 m n.p.m.) w Beskidzie Orawsko-Podhalańskim - regionalnej części Beskidu Żywieckiego.