Ukradła 93-latkowi oszczędności. "Ładnie byłoby powiedzieć, że żałuję"

29-letnia Marta N. odpowiada przed poznańskim sądem za przywłaszczenie 29 tys. zł należących do 93-letniego mężczyzny, którym zajmowała się zawodowo. Sprawę – jak informuje Fakt.pl – ujawniła kamera zainstalowana przez córkę seniora.

dUkradła seniorowi oszczędności. "Ładnie byłoby powiedzieć, że żałuję" (zdj. ilustracyjne)
Źródło zdjęć: © Pixabay
Agnieszka Potoczny-Łagowska

Jak podaje tabloid, proces Marty N. ruszył przed poznańskim sądem we wtorek, 27 października. Kobieta była zatrudniona jako opiekunka w Polskim Komitecie Opieki Społecznej. Zawodowo zajmowała się panem Stanisławem. Według aktu oskarżenia od maja do września 2025 r. regularnie podbierała pieniądze seniora przechowywane w szufladzie.

Ukradła seniorowi oszczędności. "Ładnie byłoby powiedzieć, że żałuję"

Córka 93-latka zaczęła podejrzewać, że z komody znikają kolejne kwoty. Początkowo – jak relacjonuje Fakt.pl – zapisywała stan gotówki, a później wraz z bliskimi zamontowała w mieszkaniu kamerę. Dzięki temu na własne oczy zobaczyła moment, w którym opiekunka sięgała po pieniądze. Rodzina weszła wtedy do lokalu i zarzuciła kobiecie kradzież.

Jak Marta N. tłumaczyła zabieranie pieniędzy?

Podczas rozprawy Marta N. opisała, w jaki sposób uzyskała dostęp do oszczędności. Zorientowała się, gdzie senior przechowuje większą sumę gotówki, a następnie odkryła miejsce, w którym znajdował się klucz do zamykanej komody. Pieniądze zabierała stopniowo, przy okazji wizyt u podopiecznego.

Według Fakt.pl kobieta wyjaśniała, że przeznaczała środki na spłatę zadłużenia, należności wobec komornika oraz bieżące potrzeby. Łącznie z szafki – zdaniem prokuratury – zniknęło 29 tys. zł. Zapytana w sądzie o stosunek do swojego czynu, Marta N. nie zadeklarowała jednoznacznie, że go żałuje.

Ładnie byłoby powiedzieć, że żałuję tego, co zrobiłam. Ale na ten moment nie wiem. Jak pomyślę, że nie byłoby to wykryte i nic by się nie wydarzyło... Nie wiem sama – mówiła oskarżona, co cytuje dziennik.

Pełnomocnik chce surowszej kwalifikacji czynu

Pełnomocnik córki seniora domaga się, aby czyn zakwalifikowano jako kradzież szczególnie zuchwałą. Argumentuje, że opiekunka wykorzystała relację zależności między nią a podopiecznym oraz zaufanie związane z wykonywanym zawodem.

Jak podaje tabloid, postępowanie przed poznańskim sądem zakończyło się po jednym dniu rozprawy. Wyrok w sprawie Marty N. ma zapaść w najbliższych dniach.

Wybrane dla Ciebie