Ksiądz o Halloween. "Nie można mówić dzieciom, że pójdą do piekła"

Wraz z końcem października powraca w Polsce coroczna dyskusja o Halloween. Podczas gdy z wielu kościelnych ambon płyną ostrzeżenia przed "pogańskim świętem", znany jezuita o. Grzegorz Kramer proponuje zupełnie inne podejście. Duchowny apeluje o spokój, zdrowy rozsądek i przestrzega przed straszeniem najmłodszych szatanem.

.o. Grzegorz Kramer
Źródło zdjęć: © Facebook | Grzegorz Kramer
Edyta Tomaszewska

Zbliżający się przełom października i listopada w polskiej przestrzeni publicznej od lat obfituje w spory o obecność Halloween w rodzimej kulturze. Głos w dyskusji zabrał o. Grzegorz Kramer, który w opublikowanym w mediach społecznościowych wpisie zauważa, że tradycja ta – niezależnie od prywatnych opinii – na stałe wpisała się już w polski krajobraz.

"Co roku widać, że Halloween, czy tego chcemy czy nie, wchodzi coraz mocniej i w naszą polską kulturę. Może to już czas, by zamiast z tym walczyć, zacząć wydobywać to, co z tego wydarzenia jest najlepszego" – podkreśla jezuita.

Zdaniem duchownego konfrontacyjna postawa przynosi więcej szkody niż pożytku. Zamiast potępiania, o. Kramer proponuje wykorzystanie tej okazji do dialogu i rzetelnej katechezy – prowadzonej spokojnie, bez uprzedzeń i agresji.


WIDEO
Dom strachów zamienia się w miejsce masakry. Zwiastun nowego horroru A24

Wskazuje, że to doskonały pretekst, by pokazywać zarówno różnice między Halloween a chrześcijaństwem, jak i wątki wspólne. Szczególnie w odniesieniu do młodzieży i starszych klas duchowny widzi w tym szansę na pogłębienie wiedzy teologicznej:

Może to też dobry pretekst do dobrej katechezy na temat szatana, który nie jest żadnym "złym bogiem", ale stworzeniem. Warto – szczególnie w starszych klasach – uczyć zdrowego chrześcijańskiego rozeznawania duchów (nie śledzenia diabła), odmitologizowywania różnych katolickich nauk, choćby o egzorcyzmach – wylicza o. Kramer.

Szczególną uwagę zakonnik poświęca reakcjom dorosłych na udział najmłodszych w halloweenowych zabawach. Ostro sprzeciwia się narracji, w której niewinne przebieranki utożsamiane są z grzechem czy zagrożeniem duchowym.

Nie można mówić dzieciom, że jak poświętują Halloween (a na czym to polega, w przypadku dzieci? Na strojach, cukierkach i dyniach), to pójdą do piekła, albo że wyznają szatana – zaznacza wprost.

Duchowny odniósł się również do popularnych w niektórych środowiskach prób organizowania "chrześcijańskich alternatyw" (takich jak bale wszystkich świętych czy korowody świętych). W jego ocenie szukanie zastępczych inicjatyw na siłę nie jest uniwersalnym rozwiązaniem, a demonizowanie zjawiska daje często efekt odwrotny do zamierzonego:

"Owoc zakazany smakuje najlepiej, a straszenie diabłem, piekłem jest lepem, na który złowi się wielu" – przestrzega.

Na koniec o. Kramer zwraca uwagę na psychologiczny i wychowawczy aspekt jesiennych tradycji związanych z motywami duchów, kościotrupów czy potworów. Zamiast doszukiwać się w nich zagrożeń, rodzice i katecheci mogliby potraktować je jako okazję do otwartej rozmowy o emocjach.

"Warto też wykorzystać ten zwyczaj do rozmowy z dziećmi o różnych lękach i strachach, których w życiu dzieci wcale nie jest tak mało" – puentuje jezuita.

Wybrane dla Ciebie