Umalował twarz jak Joker i podpalił dom! Horror na Mazowszu

Szokująca historia z Mazowsza. Jak podaje "Gazeta Powiatowa", w Wieliszewie doszło do pożaru domu. Ogień miał podłożyć mężczyzna, który jest jego lokatorem. Mało tego, umalował sobie twarz jak filmowy i komiksowy Joker. Okoliczni mieszkańcy żyją strachu, bo to nie pierwsze takie zdarzenie.

Pożar w WieliszewiePożar w Wieliszewie
Źródło zdjęć: © Straż Pożarna | KP PSP Legionowo
Rafał Strzelec

"Gazeta Powiatowa" informuje, że we wtorek (15 października) około godziny 18.00 w jednym z domów w miejscowości Wieliszew (pow. legionowski) doszło do pożaru piętrowego domu jednorodzinnego. Płomienie wychodziły z budynku i wydostawały się na poddasze i dach.

Strażacy zabezpieczyli miejsce pożaru i weszli do środka. Źródło ognia znajdowało się w kuchni. Jak czytamy, strażacy podali dwa prądy wody do wnętrza budynku oraz kolejne dwa prądy wody na elewację i dach. Dzięki temu sytuacja została opanowana - pożar przestał się rozprzestrzeniać. W budynku nie było nikogo. Nikt też nie odniósł obrażeń spowodowanych obrażeń.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Plaga much w jedzeniu na Orlenie. Koncern komentuje

"Joker" z Wieliszewa. Mieszkańcy żyją w strachu

W tym przypadku bardziej interesująca od przeprowadzenia samej akcji gaśniczej kwestia powstania pożaru. Jak bowiem podaje "Gazeta Powiatowa", właściciel domu, który stał w płomieniach groził wcześniej, że podpali budynek. Najprawdopodobniej to on podłożył ogień. Następnie wybiegł na zewnątrz i krzyczał do sąsiadów, że "straż pożarna" będzie to gasiła". Co ciekawe, mężczyzna miał ponoć pomalowaną twarz - tak, jak bohater filmu "Joker".

Kiedy na miejsce przyjechały służby, mężczyzna został zaopatrzony przez ratowników medycznych w karetce. Następnie został przekazany policji. Mieszkańcy boją się ponoć 30-latka, bowiem ten od trzech lat, gdy sprowadził się do Wieliszewa, zachowuje się w sposób skrajnie niebezpieczny. Miał jeździć szybko samochodem oraz atakować niektórych sąsiadów.

Czynności wyjaśniające w tej sprawie prowadzą funkcjonariusze z Komisariatu Policji w Wieliszewie. Na chwilę obecną nikt nie został zatrzymany w tej sprawie - przekazała w rozmowie z "GP" komisarz Justyna Stopińska, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Legionowie.
Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie