Najważniejsze informacje
- Izba Reprezentantów przyjęła projekt ustawy NDAA stosunkiem głosów 216 do 212.
- Dokument zwiększa budżet obronny USA o ponad 227 mld dol. wobec poprzedniego roku.
- W projekcie znalazły się zapisy o współpracy przemysłu obronnego USA i Polski.
Środowe głosowanie w Waszyngtonie miało wyraźnie partyjny przebieg. Jak podaje PAP, Republikanie przeforsowali projekt mimo sprzeciwu większości Demokratów, a wbrew linii swojej partii zagłosowało sześciu polityków opozycji. Część Demokratów wiązała sprzeciw z protestem przeciwko wojnie z Iranem.
Projekt poparli prawie wszyscy Republikanie, choć siedmiu było przeciw. PAP, powołując się na "New York Times", podaje, że dokument przewiduje największy roczny wzrost wydatków wojskowych we współczesnej historii. Ustawa obejmuje m.in. podwyżki dla żołnierzy i większe możliwości produkcyjne amerykańskiego przemysłu zbrojeniowego.
USA atakują w Iranie. Rakiety nagrane nad Teheranem
Polska w ustawie obronnej USA
W tekście pojawił się także wątek istotny dla Polski. Jeden z zapisów zakłada utworzenie programu rozszerzającego współpracę między przemysłami obronnymi USA i Polski. "Ma on zwiększyć zdolności do wspólnej produkcji uzbrojenia, wzmocnić odporność łańcuchów dostaw oraz wesprzeć gotowość operacyjną sił zbrojnych USA i ich sojuszników" – czytamy w projekcie cytowanym przez PAP.
Kolejny zapis dotyczy obecności wojsk USA w Europie. Administracja musiałaby wykazać, że nie dało się przenieść żołnierzy lub sprzętu na wschodnią flankę NATO, w tym do Polski, zanim zdecydowałaby o ich wycofaniu z Europy. Dokument nakazuje też Pentagonowi przygotowanie w ciągu 90 dni raportu o rozmieszczeniu sił USA na kontynencie.
Co dalej z ustawą NDAA?
Dalsza ścieżka projektu może być trudna. W ubiegłym tygodniu Demokraci w Senacie zablokowali ustawę w tej izbie, protestując przeciwko wojnie z Iranem i przeciwko temu, że prezydent Donald Trump nie skonsultował z Kongresem decyzji o skierowaniu amerykańskich sił do konfliktu. Teraz obie izby muszą wypracować wspólny tekst.
Jeśli Kongres uzgodni kompromisową wersję, dokument trafi do prezydenta, który zdecyduje o podpisie lub wecie. Za graniczną datę przyjęcia ustawy zwykle uznaje się 1 października, czyli początek nowego roku fiskalnego w USA. W praktyce ten proces już wcześniej się przeciągał, a obecnie obowiązującą ustawę uchwalono dopiero pod koniec grudnia ub.r.