W Berlinie burza. Chodzi o bunkier pod siedzibą Hitlera

Część bunkra, który był elementem Nowej Kancelarii Rzeszy, czyli siedziby Adolfa Hitlera, ma zostać zburzona. W miejscu tym mają powstać mieszkania. Nie wszyscy jednak zgadzają się na budowę.

Na zdj. Adolf HitlerNa zdj. Adolf Hitler
Źródło zdjęć: © Getty Images | Hulton Deutsch
Rafał Strzelec

Trwa spór w sprawie jednego z ostatnich zachowanych śladów nazistowskiego centrum władzy. Jak informuje niemiecki dziennik "Die Welt", część bunkra należącego do nieistniejącej już Nowej Kancelarii Rzeszy, siedziby Adolfa Hitlera, ma zostać rozebrana, aby zrobić miejsce pod nowe mieszkania i biura. Pomysł budzi sprzeciw historyków, konserwatorów zabytków i organizacji zajmujących się ochroną dziedzictwa.

Pozostałość po siedzibie Hitlera. Burza w Niemczech

Bunkier ukryty jest pod niepozornym terenem w berlińskiej dzielnicy Mitte. To ostatni zachowany fragment Nowej Kancelarii Rzeszy - monumentalnego kompleksu wybudowanego na polecenie Adolfa Hitlera jako symbol jego władzy. Zdaniem berlińskiego Urzędu Ochrony Zabytków obiekt ma "wszechstronne znaczenie historyczne i naukowe", ponieważ jest również ostatnim zachowanym przedwojennym bunkrem z dawnej nazistowskiej dzielnicy rządowej.

Mimo to władze Berlina nie wpisały bunkra do rejestru zabytków. Na jego miejscu ma powstać siedmiokondygnacyjny budynek z 66 mieszkaniami oraz sześciopiętrowy biurowiec.

Przeciwnicy inwestycji przekonują, że nie trzeba wybierać między nową zabudową a zachowaniem historycznego obiektu. Dietmar Arnold, szef stowarzyszenia Berliner Unterwelten, twierdzi, że bunkier można pozostawić i jednocześnie wznieść nad nim nowe budynki. Jak podkreśla, zachowało się około 1200 metrów kwadratowych podziemnego kompleksu, którego ściany i strop mają po 1,7 metra grubości.

- Zburzenie jednego z ostatnich śladów nazistowskiego centrum władzy to w dzisiejszych czasach kompletne szaleństwo - powiedział Arnold cytowany przez "Die Welt". Jego zdaniem rozcięcie bunkra i wyburzenie połowy konstrukcji sprawi, że zachowanie pozostałej części straci sens.

Innego zdania są berlińskie władze. Senator ds. budownictwa Christian Gaebler przekonuje, że miasto nie powinno blokować budowy mieszkań tylko po to, by zachować bunkier, "który mógłby jeszcze stać się miejscem pielgrzymek".

Bunkier powinien być zabytkiem?

Jak przypomina "Die Welt", eksperci z Krajowej Rady Ochrony Zabytków już w ubiegłym roku apelowali o zbadanie stanu obiektu i rozważenie objęcia go ochroną. W wydanej rekomendacji podkreślili, że Nowa Kancelaria Rzeszy była miejscem, z którego planowano II wojnę światową, a jednocześnie pozostaje "symbolem katastrofalnego końca reżimu nazistowskiego".

Arnold proponuje, aby zamiast burzyć bunkier, stworzyć w nim ekspozycję poświęconą końcowi wojny i upadkowi III Rzeszy. Podkreśla, że w czasach odchodzenia ostatnich świadków historii zachowanie autentycznych miejsc ma szczególną wartość edukacyjną.

Opisywany obiekt nie jest słynnym Führerbunkrem, w którym Adolf Hitler popełnił samobójstwo. Ten znajdował się w innym miejscu i został zniszczony po wojnie.

Wybrane dla Ciebie