Oto notatki Hitlera? "Bardzo prawdopodobne". W Niemczech wrze
Książka zatytułowana "Zbiór - Tajne notatki Hitlera" ukazała się na niemieckim rynku wydawniczym. Znajdują się w niej zdjęcia 113 stron pisanych ręcznie. Autor publikacji Olaf Haubold twierdzi, że jest "bardzo prawdopodobne", iż zapisał je Adolf Hitler. Niemcy mają jednak w pamięci, że już raz doszło do mistyfikacji.
Książka "Zbiór - Tajne notatki Hitlera" autorstwa Olafa Haubolda pojawia się właśnie na niemieckim rynku wydawniczym. Jak podaje "Fakt", powołując się na niemiecki dziennik "Bild", publikacja prezentuje 113 ręcznie zapisanych stron. Zdaniem jej autora jest "bardzo prawdopodobne", że notatki sporządził Adolf Hitler.
Autor nie przesądza autentyczności zapisków. Eksperci również podchodzą do tematu z ogromną ostrożnością. Portal news.de podaje wręcz, że nie istnieje żadne niezależne ekspertyza potwierdzająca autentyczność. Papier, na którym sporządzono notatki, ma pochodzić rzekomo z okresu, w którym żył Hitler. Jednak konieczne byłoby również sprawdzenie pisma, atramentu i oprawy.
Sceny na S19. Za kierownicą 20-letni Ukrainiec. Nagle wysiadł z auta
Haubold powiedział w rozmowie z "Bildem", że uzyskał notatki od tajemniczego mężczyzny. Ten twierdził, że zapiski pochodzą z archiwów Stasi. Autor książki dał za nie 30 tys. euro. Zastrzegł, że może je opublikować. Autor analizował zawartość teczki wspólnie z pisarzem Martinem Stade. Ten zmarł jednak przed publikacją książki. Podobnie jak tajemniczy jegomość, który przyniósł pisma.
Co zawierają rzekome zapiski Hitlera? Dyktator III Rzeszy miał opisywać opłakany stan Kancelarii Rzeszy przed swoim wprowadzeniem się - spróchniałe sufity, zgniłe tapety i obrzydliwy stan łazienki. W pismach pojawiają się również informacje o przyjęciu urodzinowym Hermanna Göringa i osobiste opinie Hitlera o Marlenie Dietrich (Eva nie ma żadnych szans przeciwko Dietrich" - miał pisać, porównując słynną aktorkę ze swoją kochanką). Co ciekawe, pojawił się tu błąd - zwrócono uwagę, że pojawiło się słowo "Schangse" zamiast "Chance" (z niem. szansa). Wygląda to tak, jakby ktoś celowo się pomylił przy zapisie słowa.
Notatki Hitlera? Niemcy już dali się nabrać
Niemcy są jednak wyczuleni - zastanawiają się, czy autorem wpisów w notatniku jest rzeczywiście Hitler, czy może jest to kolejna mistyfikacja. Przypomnijmy, że latach 80. magazyn "Stern" zaprezentował rzekome dzienniki Hitlera. Okazało się, że pochodziły one od fałszerza Konrada Kujaua, który od którego dziennikarz Gerd Heidemann zakupił 62 rzekome pamiętniki. Trzy instytucje badawcze wykluczyły jednak ich autentyczność.
O sprawie było na tyle głośno, że stała się kanwą filmu "Schtonk!" z 1992 roku. Jak opisuje filmweb.pl, film "pokazuje prawdziwą historię malarza Fritza Knobla, zarabiającego na życie poprzez fałszowanie oraz sprzedawanie sfałszowanych dzieł sztuki. Gdy kontaktuje się z nim reporter słynnego niemieckiego czasopisma, Knobel wyczuwa życiową szansę na zbicie fortuny i opowiada mu o odkryciu pamiętników Hitlera".