W internecie zawrzało. Oto co robią w Puszczy Białowieskiej
Nęcenie drapieżników mięsem w pobliżu czatowni w Puszczy Białowieskiej wywołało prawdziwą burzę w mediach społecznościowych. Marek Kosiński, właściciel firmy Wild Forest, w rozmowie z TVN24 tłumaczył, że praktyka ta pełni funkcję "wyspecjalizowanego karmnika dla ptaków drapieżnych".
Najważniejsze informacje
- Nęcenie dzikich zwierząt przez fotografów w Puszczy Białowieskiej wzbudziło oburzenie.
- Eksperci dyskutują, czy ta praktyka wpływa na zdrowie zwierząt i ekosystem.
- Zmiany w przepisach mogą być rozważane, choć prawo obecnie tego nie zabrania.
Etyka nęcenia zwierząt
W Puszczy Białowieskiej praktyka nęcenia dzikich zwierząt mięsem przez fotografów przyrody wzbudziła spore kontrowersje. W mediach społecznościowych pojawiło się zdjęcie przedstawiające mięso umieszczone przy czatowni, które wywołało falę krytycznych komentarzy. Użytkownicy podnosili przede wszystkim kwestie etyczne i ekologiczne, zastanawiając się nad wpływem takich działań na przyrodę.
Marek Kosiński, właściciel firmy Wild Forest, w rozmowie z TVN24 broni praktyki, określając ją mianem "wyspecjalizowanego karmnika dla ptaków drapieżnych". Zapewnia, że stosowane są normy sanitarne, a mięso pochodzi z pewnych źródeł i jest odpowiedniej jakości.
Innego zdania jest profesor Rafał Kowalczyk z Instytutu Biologii Ssaków PAN w Białowieży, prywatnie mąż autorki fotografii opublikowanej w sieci oraz członek Związku Polskich Fotografów Przyrody. Wskazuje on, że wykładanie mięsa prowadzi do skupienia w jednym miejscu dużej liczby zwierząt, co może zaburzać naturalne zachowania. "Tym bardziej że mówimy o tak cennym obszarze, jakim jest Puszcza Białowieska" - powiedział w rozmowie z TVN24.
Puszcza Białowieska to jeden z najcenniejszych przyrodniczo regionów w Europie, a eksperci zaznaczają, że podobne praktyki nie powinny mieć miejsca w tak wyjątkowym ekosystemie. Choć czatownie znajdują się na terenach prywatnych, temat wywołuje szeroką debatę publiczną i prowokuje pytania o granice ingerencji człowieka w życie dzikiej przyrody.
Jak donosi TVN24, obecnie przepisy nie zakazują tego typu nęcenia, jednak presja społeczna i opinie specjalistów mogą w przyszłości wpłynąć na regulacje prawne. Dyskusja o wprowadzeniu nowych zasad, które precyzyjniej określałyby, co jest dopuszczalne w pracy z dzikimi zwierzętami, pojawia się coraz częściej.