Prezydent USA Donald Trump udostępnił kontrowersyjne nagranie, w którym Barack i Michelle Obama zostali przedstawieni jako małpy. Materiał wywołał ogromną falę krytyki. Oburzony był nawet czarnoskóry senator z Partii Republikańskiej.
Po kilku godzinach film został usunięty. Biały Dom twierdził, że nagranie błędnie opublikował jeden z pracowników. Sam Donald Trump uważa, że nie ma za co przepraszać.
Dość nieoczekiwanie temat nagrania został podjęty w telewizji Fox News, uznawanej za sprzyjającą Partii Republikańskiej i Donaldowi Trumpowi. W jednym z programów gościła rzeczniczka prezydenta.
Wiem, że prezydent to usunął, ale to było widoczne przez jakieś 12 godzin. Jak to się stało. Czy naprawdę można za to winić pracownika - pytała prowadząca Laura Ingraham.
To był mem, który zamieścił pracownik na koncie prezydenta. To było z filmu Król Lew, który, jak zauważyłeś, przedstawiał różnych Demokratów jako różne zwierzęta. Chyba Kamala Harris była tam przedstawiona jako żółw - drwiła Karoline Leavitt.
Rzeczniczka dodała, że sprawę zostawia mediom lewicowym, które chcą wyłącznie o tym rozmawiać. Jej zdaniem powinny zauważyć, że Dow Jones, czyli jeden z najważniejszych indeksów akcji spółek notowanych, przekroczył po raz pierwszy 50 tysięcy punktów.