Kazał zrobić pizzę z legwanów i wywołał burzę w sieci. "Znęcanie się"
Niecodzienny skutek zimnego frontu na Florydzie — uśpione przez niską temperaturę legwany pospadały z drzew. Pewien Amerykanin postanowił wziąć kilka i zanieść do pizzerii. To, co zrobił, wzbudziło skrajne opinie.
Floryda kojarzy się z ciepłem, słońcem i tropikalnym klimatem. Od kilku dni cały stan znalazł się pod wpływem wyjątkowo zimnego frontu. W wielu miejscach słupki rtęci spadły poniżej 10 stopni Celsjusza, a lokalnie — nocą — nawet w okolice zera.
Stanowe służby ostrzegły, że zmiany pogodowe mogą wywołać nietypowe zachowanie zwierząt. Ten komunikat potwierdził się w przypadku legwanów. Wskutek chłodu wiele z nich doznało paraliżu i pospadało z drzew (nocują na nich). To w nietypowy sposób wykorzystał mieszkaniec Florydy.
26-letni influencer i wędkarz, Ryan Izquierdo, zebrał kilka jaszczurek, które — zgodnie z obowiązującymi przepisami — można było legalnie usunąć. W jego ocenie była to okazja, by zwrócić uwagę na problem nadmiernej populacji legwanów, a jednocześnie zrobić coś nietypowego. Tym czymś okazała się pizza.
Amerykanin zaniósł legwany do pizzerii Bucks Coal Fired Pizza w North Palm Beach — lokalu znanego z otwartości na kulinarne eksperymenty. Wykorzystano mięso z nóg i ogonów jaszczurek. Poza nim dodano boczku, parmezanu, oliwy i sosu ranczerskiego.
To naprawdę zaskakujące. Pizza smakuje jak z żabimi udkami — mięso jest delikatne i lekko słodkawe — relacjonował Ryan Izquierdo na Instagramie.
Pizza z mięsem z legwana. Internauci podzieleni
Nie wszyscy internauci podchwycili ten kulinarny entuzjazm. Gdy zdjęcia pizzy obiegły media społecznościowe, jedni pisał o "znęcaniu się" nad zwierzętami, a inni przekonywali, że mięso z legwanów jest popularnym przysmakiem w niektórych częściach świata.
"Dla mnie to zwykłe znęcanie się. Niby można jeść, co się chce, ale po co legwany, jeśli nikomu nie robią krzywdy?", "Opamiętaj się. Nic ci nie dało to, co zrobiłeś", "Zarówno ty, jak i pizzeria, zasługujecie na moją krytykę", "A w Wenezueli jemy legwany w różnych postaciach, np. w sosie kokosowym, grillowane lub z jajkami. Teraz spróbuję też na pizzy, bo to wygląd dobrze", "Obrońcy niech się schowają. Pizza to pizza" — pisali.