To ta słynna ulica w Gliwicach - nawet taksówkarze wiedzą, gdzie jadę, kiedy wskazuję im ulicę Rybacką. To właśnie tam miejscowy rolnik zaorał świeżo wylany asfalt. Mężczyzna usłyszał w niedzielę (9 sierpnia) zarzut zniszczenia mienia o znacznej wartości. Sąd zadecydował, że trafi do aresztu na trzy miesiące. Grozi mu nawet 10 lat więzienia. Byliśmy na miejscu. Oto co tam zastaliśmy.
Rolnik zaorał asfalt. Tak mówią o nim sąsiedzi
Sąsiedzi mówią, że pan Józef sprawiał kłopoty. - Miał swoje wizje, że nikt mu tu nie będzie jeździł, bo to jego droga, jego ojcowizna - mówi anonimowo jeden z sąsiadów. - Kiedyś przyszedł i mierzył. Pokazywał, która część jest jego - relacjonuje rozmówca o2.pl.
Na szczęście - jak zaobserwowaliśmy - dewastacja drogi nie powoduje większych problemów - kierowcy są w stanie pomieścić się na Rybackiej, na której z jednej strony są pola, a z drugiej domy mieszkalne.
- Mieszka sam. Ma siostrę, ale nie ma jej tutaj. Niby taki rolnik, a widzi pan, jak jego pola wyglądają. A jeszcze dopłaty dostaje - wskazuje nasz rozmówca i pokazuje zarośnięty fragment przestrzeni. Mężczyzna widział nagranie z doprowadzenia 60-latka do aresztu. - W klapkach go wzięli, buty miał jeszcze w traktorze - wspomina.
WIDEORolnik zaorał ulicę w Gliwicach. Rozmawialiśmy z sąsiadami
Pan Waldemar, którego spotykamy na Rybackiej, jest okolicznym grzybiarzem. Często jeździ słynną drogą. Pytany o sprawę rolnika, nie kryje emocji. - To jest jakiś wariat. Był trzeźwy, ale co mu odbiło? Tego nie mogę zrozumieć, żeby się doprowadzić do ruiny - mówi nasz rozmówca.
- Trudno mi zrozumieć tego człowieka. Dlaczego on tak postąpił? Z jakiego motywu? On mówi, że to jego ziemia. No ale było stwierdzone, że droga jest publiczna - mówi pan Waldemar.
Łukasz Wieczorek, przewodniczący dzielnicy Ostropa powiedział w rozmowie z o2.pl, że rolnik "przychodził z młotkiem i rozwalał obrzeża, krawężniki". - Już wtedy twierdził, że jesteśmy u niego na drodze - przekazał nam w poniższej rozmowie.
Kiedy droga zostanie naprawiona? Czekają na decyzję
Zarząd Dróg Miejskich w Gliwicach stanowczo zaprzeczył, jakoby 60-latek posiadał prawo własności drogi.
"Informacja, jakoby ulica Rybacka w Ostropie była 'pół na pół' własnością Miasta Gliwice i prywatnego rolnika, jest niezgodna ze stanem faktycznym. Po weryfikacji stanu prawnego nieruchomości potwierdzono, że droga w całości stanowi własność Miasta Gliwice. Nie jest to droga prywatna ani droga, której jakakolwiek część należy do osoby prywatnej. W związku z tym nieprawdziwe są również sugestie, jakoby brak zgody prywatnego właściciela miał wpływ na realizację remontu lub wykonanie nawierzchni asfaltowej na tej ulicy. Tego rodzaju twierdzenia nie znajdują potwierdzenia w obowiązującym stanie prawnym" - przekazano w komunikacie.
Kiedy ulica Rybacka zostanie naprawiona? - Czekamy jeszcze na ocenę i weryfikację prawniczą, czy jakiekolwiek czynności w tym miejscu, w celu ustalenia wysokości szkody, będą przeprowadzone. Dopiero potem będziemy mogli przystąpić do prac - mówi o2.pl Paweł Wierzch, starszy inspektor w Zarządzie Dróg Miejskich (ZDM) w Gliwicach.