"Rozwalał obrzeża". Mówi, co rolnik robił przed zaoraniem asfaltu

60-letni rolnik, który zaorał asfalt w Gliwicach, już wcześniej stwarzał problemy, co w rozmowie z o2.pl potwierdza Łukasz Wieczorek, przewodniczący dzielnicy Ostropa. - Już wtedy twierdził, że jesteśmy u niego na drodze - tłumaczy.

Łukasz Wieczorek mówi o tym, jak zachowywał się rolnik z OstropyŁukasz Wieczorek mówi o tym, jak zachowywał się rolnik z Ostropy.
Źródło zdjęć: © Policja Gliwice, YouTube | nowyratusz
Mateusz Domański

Wydarzenia z gliwickiej dzielnicy Ostropa poruszyły mieszkańców wielu regionów Polski. 60-letni rolnik wjechał ciągnikiem marki Ursus na świeżo wylany asfalt, a następnie go zaorał. Straty oszacowano na około 400 tys. zł. Rolnik został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. Usłyszał zarzut zniszczenia mienia o znacznej wartości. Grozi za to od roku do 10 lat więzienia.

Mężczyzna już wcześniej sprzeciwiał się pracom remontowym w Ostropie. Przewodniczący dzielnicy Łukasz Wieczorek mówi nam, że po jego wybrykach wzywano służby.

Remont ulicy Rybackiej był podzielony na dwa etapy. Dwa lata temu rozpoczęliśmy pierwszy etap w okolicach boiska. Wówczas przychodził z młotkiem i rozwalał obrzeża, krawężniki. Już wtedy twierdził, że jesteśmy u niego na drodze. Były interwencje policji i straży miejskiej. Wtedy też było jasno powiedziane, że nie ma racji, a jest to droga w całości miejska - jak wynika z dokumentów. Zrobiliśmy całą drogę i teraz pokazał "klasę" z tym drugim odcinkiem - spostrzega.

"Jeździł i obserwował"

Czy po wcześniejszych działaniach rolnika spodziewano się, że może dojść do czegoś takiego?

Nie spodziewaliśmy się, że aż coś takiego "odwali". Ale jak zaczęliśmy drugi etap, to już jeździł i obserwował - czy na rowerze, czy ciągnikiem. Już w zeszłym tygodniu rzucał do pracowników, że robią to źle. A w ten nieszczęsny piątek już od rana wiedział, że będą lali asfalt. Jeździł, obserwował ich cały czas i jak zrobili ten 200-metrowy odcinek, a do końca brakło około 50 metrów, to wtedy wyjechał znienacka ciągnikiem, opuścił pług i "wio" - podsumowuje Wieczorek.

Policja nie potwierdza, ani nie zaprzecza, czy wcześniej otrzymywała zgłoszenia ws. tego rolnika. Oficer prasowa Komendy Miejskiej Policji w Gliwicach nadkomisarz Marzena Szwed poinformowała nas, że nie ma to znaczenia dla oceny działań realizowanych po tym, jak 60-latek zaorał asfalt.

Wybrane dla Ciebie