Wałęsa na wielkanocnej mszy. Nie obyło się bez gaf

Lech Wałęsa pozostaje wierny wielkanocnym tradycjom. Po świątecznym śniadaniu w Wielką Niedzielę były prezydent wybrał się na mszę do gdańskiego kościoła. Tam w drzwiach przywitał go sam proboszcz. Wizyta nie obyła się jednak bez drobnych gaf.

Lech Wałęsa na mszy w GdańskuLech Wałęsa na mszy w Gdańsku.
Źródło zdjęć: © o2

W Niedzielę Wielkanocną Lech Wałęsa dopełnił swojego katolickiego obowiązku i zaraz po świątecznym śniadaniu wybrał się na mszę. Do kościoła w Gdańsku przyjechał rano luksusowym Volkswagenem Transporterem, prowadzonym przez szofera.

Wałęsa podjechał pod kościół luksusowym autem
Wałęsa podjechał pod kościół luksusowym autem. © o2.pl

W drzwiach świątyni na byłego prezydenta czekał już z otwartymi ramionami sam ksiądz proboszcz, który czule go przywitał. Lech Wałęsa usiadł na samym przodzie przed ołtarzem i nie wychodząc z ławki, przyjął komunię z rąk plebana.

W kościele Wałęsa przywitał ksiądz proboszcz
W kościele Wałęsa przywitał ksiądz proboszcz. © o2.pl

Wałęsa na wielkanocnej mszy

Szczególną uwagę wielu osób przykuł fakt, że były prezydent przez cały czas trwania mszy miał nieprawidłowo założoną maseczkę, którą zsunął pod nos. Zasad bezpieczeństwa nie przestrzegał także prowadzący mszę ksiądz. Nawet podczas udzielania sakramentu duchowny nie miał zasłoniętych ust i nosa.

Były prezydent przyjął komunię od samego proboszcza
Były prezydent przyjął komunię od samego proboszcza. © o2.pl

Po mszy przed kościołem na byłego prezydenta czekała mała grupka chętnych do rozmowy rodaków. Lech Wałęsa zamienił z nimi parę słów i szybkim krokiem udał się do swojego nowoczesnego samochodu.

Po mszy prezydent uciął sobie pogawędkę z rodakami
Po mszy prezydent uciął sobie pogawędkę z rodakami. © o2.pl

Złośliwi wypominają prezydentowi pokaźny brzuszek, wystający spod jego ulubionej bluzy z nadrukiem "konstytucja". To zapewne po prostu efekt spałaszowanego wcześniej obfitego śniadania wielkanocnego.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie