Wartownik zginął pod bazą w Dęblinie. Jest nagranie

W 41. Bazie Lotnictwa Szkolnego w Dęblinie zmarł wartownik prywatnej firmy ochroniarskiej. Prokuratura potwierdziła, że 34-latek zmarł w wyniku postrzelenia. Wśród materiałów znajduje się m.in. nagranie z monitoringu.

Nie żyje ochroniarz bazy w Dęblinie. Wyniki sekcji zwłokNie żyje ochroniarz bazy w Dęblinie. Wyniki sekcji zwłok
Źródło zdjęć: © Facebook | Żandarmeria Wojskowa
Rafał Strzelec

Najważniejsze informacje

  • Prokuratura: śmierć nastąpiła w wyniku dwóch strzałów z broni automatycznej.
  • Śledczy wykluczają udział osób trzecich; zdarzenie nagrał monitoring.
  • Sprawdzane są badania psychologiczne i pozwolenie na broń wartownika.

W 41. Bazie Lotnictwa Szkolnego w Dęblinie doszło do tragedii z udziałem wartownika prywatnej firmy ochroniarskiej. Mężczyznę odnaleziono w piątek, 6 lutego, przy bramie wjazdowej, gdzie wartownik pełnił samodzielny dyżur. Ochroniarz oddał strzały. Jak podaje "Dziennik Wschodni" na miejscu zabezpieczono nagrania z monitoringu, które utrwaliły przebieg zdarzenia, co przyspieszyło działania śledczych.

Ustalenia prokuratury i monitoring

Według relacji cytowanych przez „Dziennik Wschodni”, mężczyzna oddał strzały z broni maszynowej, w którą są wyposażeni ochroniarze w bazie. Dwa pociski trafiły w jego szyję, pozostałe w elementy pomieszczenia. Prokuratura przekazała, że zapis z kamer potwierdza sekwencję wydarzeń.

Sekcję zwłok przeprowadzono w środę, 11 lutego. Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie Marek Zych "DW", że "śmierć nastąpiła w wyniku oddania dwóch strzałów z broni automatycznej, która była ustawiona na ogień ciągły". - Postępowanie prowadzimy z art. 151 kodeksu karnego, który mówi o doprowadzeniu do samobójstwa. Wykluczamy udział osób trzecich" - powiedział. Śledczy nie podają na tym etapie dalszych szczegółów dotyczących motywów.

Śledztwo obejmuje również wątek formalny związany z dostępem do broni. Jak podaje „Dziennik Wschodni”, sprawdzane jest, czy wartownik miał aktualne badania psychologiczne, wymagane przy wydanym pozwoleniu. Mężczyzna pracował w ochronie od 10 lat. Był mieszkańcem powiatu puławskiego.

Z ustaleń wynika, że towarzyszące tragedii odgłosy wystrzałów były serią. Zabezpieczone nagrania z monitoringu mają kluczowe znaczenie dowodowe i pozwalają prokuraturze odtworzyć działania wartownika tuż przed śmiercią. Na obecnym etapie nie wskazano, by na miejscu pojawiły się inne osoby mogące mieć wpływ na przebieg zdarzenia.

Wybrane dla Ciebie
Spadł na tereny Polski 5 tys. lat temu. Odkrycie naukowców
Spadł na tereny Polski 5 tys. lat temu. Odkrycie naukowców
Pracował na linii kolejowej. Koszmarny finał
Pracował na linii kolejowej. Koszmarny finał
Dziewięć ofiar, w tym sześcioro dzieci. Tragedia w Kolumbii Brytyjskiej
Dziewięć ofiar, w tym sześcioro dzieci. Tragedia w Kolumbii Brytyjskiej
8-latka spadła z kilku metrów. Dramat w galerii handlowej
8-latka spadła z kilku metrów. Dramat w galerii handlowej
Dwa lata omijała mandarynki. Polka się złamała. Oto efekt
Dwa lata omijała mandarynki. Polka się złamała. Oto efekt
W Warszawie powstał "ptakomat". To pierwszy taki punkt w Polsce
W Warszawie powstał "ptakomat". To pierwszy taki punkt w Polsce
Nocny patrol. Nagle pojawiła się wataha
Nocny patrol. Nagle pojawiła się wataha
Amerykanie wprost o miłości. To zaskoczenie
Amerykanie wprost o miłości. To zaskoczenie
Europa musi się bronić? Wymienili pięć wariantów
Europa musi się bronić? Wymienili pięć wariantów
Obrzydliwe. Robiła to bez rękawiczki. Nagranie z Biedronki
Obrzydliwe. Robiła to bez rękawiczki. Nagranie z Biedronki
Krzyżówka motoryzacyjna. Znasz odpowiedź na piąte pytanie?
Krzyżówka motoryzacyjna. Znasz odpowiedź na piąte pytanie?
Cała prawda o kleszczach. Ekspertka mówi wprost
Cała prawda o kleszczach. Ekspertka mówi wprost