"Widzimisię". Zobaczył 15 zł na rachunku. Wrócił do restauracji

Maciej Krul, autor popularnego kanału "BlejtramTv" wywołał burzę w sieci. Twórca pokazał paragon na kwotę 161,80zł, na którym widnieje pozycja "Opłata serwisowa" w kwocie 15 zł. Krul nie ukrywa, że jest zbulwersowany faktem doliczenia opłaty do rachunku - Liczą na to, że zmęczony klient zaplaci, zgarnie paragon i nawet nie zauważy, że płaci "podatek od widzimisię" restauracji - napisał influencer.

Influencer wywołał burzę w sieciInfluencer wywołał burzę w sieci
Źródło zdjęć: © Facebook, Pixabay
Marcin Lewicki

Influencer Maciej Krul opisał skandaliczną - jego zdaniem - sytuację w jednej z restauracji, w której jadł obiad. Twórca nie ujawnia danych lokalu, bo nie chce, aby jego obserwatorzy zaczęli publikować niesprawdzone opinie w Google. Wskazał jednak, że restauracja (w jego opinii) dopuściła się oszustwa.

Mężczyzna zjad w restauracji obiad. Nie zwracając uwagi na szczegóły, opłacił rachunek, który przyniósł kelner.

Byliśmy wczoraj na obiedzie, zamówiliśmy jedzenie, oraz coś do picia. Rachunek wyniósł 161,80zł. Przy płatności kartą machnąłem na to ręką, nawet dokładnie nie wnikałem w kwotę na terminalu czy wydruku, bo człowiek po prostu chciał zapłacić i pójść dalej - opisuje Krul.

Autor kanału "BlejtramTv" dodał, że dopiero po wyjściu z restauracji zauważył dodatkową opłatę serwisową w wysokości 15 zł. Wściekły postanowił wrócić do lokalu.

Nikt nas o niczym takim wcześniej nie informował, w menu pewnie gdzieś drobnym drukiem to ukryli, albo po prostu liczą na to, że zmęczony klient zaplaci, zgarnie paragon i nawet nie zauważy, że płaci "podatek od widzimisię" restauracji - napisał na Facebooku twórca.

Po powrocie do restauracji, Krul zaczął domagać się zwrotu środków za opłatę serwisową. Wskazał, że nikt go o tym nie poinformował. Początkowo pracownicy restauracji mieli mieć obiekcje tłumacząc, że to "opłata systemowa". Twórca nie odpuścił. Lokal zwrócił mu 15 zł.

I powiem Wam jedno: tu w ogóle nie chodzi o te 15zł, bo to nie jest majątek. Chodzi o zasady. Jeśli będziemy na to pozwalać, to za chwilę restauracje zaczną nam doliczać za sztućce, za podkładki pod talerze, za klimatyzację albo za uśmiech kelnera - zakończył Krul apelując jednocześnie, aby patrzeć na paragony w lokalach.

Zdecydowana większość komentujących zgadza się z twórcą. Internauci wskazują, że za dobrą obsługę zostawiają napiwek. Część podkreśliła, że opłata serwisowa wliczona jest w cenę produktów, a za pracę kelnerów powinni płacić właściciele lokali, a nie klienci.

Wybrane dla Ciebie