Wiktoria zginęła w wypadku w Lublinie. Poruszający apel ojca 17-latki

W wyniku wypadku w Lublinie, do którego doszło we wtorek (30 czerwca), zginęła 17-letnia Wiktoria. W sieci wobec nastolatki pojawiły się zarzuty dotyczące jej udziału w zdarzeniu. Ojciec zmarłej wystosował apel w mediach społecznościowych.

Wiktoria zginęła w wypadku. Apel ojca 17-latkiWiktoria zginęła w wypadku. Apel ojca 17-latki
Źródło zdjęć: © Facebook, KMP Lublin | archiwum prywatne
Rafał Strzelec

Wypadek miał miejsce we wtorek (30 czerwca) około godz. 3:45 na ulicy Lipowej w Lublinie. Samochód marki BMW zjechał na przeciwległy pas ruchu, zderzył się z osobową Toyotą, a następnie dachował. W wyniku zdarzenia poszkodowanych zostało siedem osób. Jedna osoba zginęła - to 17-letnia Wiktoria, pasażerka BMW.

Jak podaje "Super Express", samochodem, którym jechała ofiara, kierował 19-letni Patryk M. W momencie zdarzenia był pod wpływem alkoholu. Usłyszał zarzut spowodowania wypadku drogowego i prowadzenia pojazdu mechanicznego w ruchu lądowym w stanie nietrzeźwości. Wiadomo też, że Patryk M. nie miał uprawnień do kierowania pojazdami. Sąd podjął decyzję o tymczasowym areszcie 19-latka. Grozi mu 20 lat więzienia.

Część osób poszkodowanych w wypadku trafiła do szpitali, część nie wymagała hospitalizacji. Ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Wiktoria zginęła w Lublinie. Apel ojca 17-latki

Po tragedii w Lublinie pojawiło się wiele komentarzy w sieci. Część z nich dotyczy 17-letniej Wiktorii. Ludzie uważają, że nie powinna wsiadać do auta. Pojawiają się też jednak dużo bardziej bolesne wpisy. W związku z nimi ojciec 17-letniej Wiktorii postanowił zamieścić post na Facebooku.

"Zwracam się do Państwa, do wszystkich tych osób, które bez konkretnego powodu piszą, wstawiają te wszystkie głupie i bzdurne komentarze pod każdym udostępnionym postem odnośnie tragicznego wypadku jaki miał miejsce wczoraj w Lublinie. Proszę o zaprzestanie. Tragedia jaka dotknęła NAS RODZICÓW jest niewyobrażalna. Jednym słowem STOP tym wszystkim komentarzom. Proszę o uszanowanie prywatności" - napisał pan Janusz.

W komentarzach pod postem ludzie wyrazili wsparcie dla pogrążonej w smutku rodziny. Radzą, aby nie czytać komentarzy dotyczących wypadku z 30 czerwca. Zwracają uwagę, że nikt nie powinien oceniać sytuacji, nie znając szczegółów. Okoliczności tragicznego wypadku bada prokuratura. Śledczy badają m.in. skąd Patryk M. pozyskał samochód, bowiem jak podaje RMF FM, auto było zarejestrowane na 48-letniego mieszkańca Prudnika na Opolszczyźnie.

Wybrane dla Ciebie
Wyłączono komentarze
Jako redakcja Wirtualnej Polski doceniamy zaangażowanie naszych czytelników w komentarzach. Jednak niektóre tematy wywołują komentarze wykraczające poza granice kulturalnej dyskusji. Dbając o jej jakość, zdecydowaliśmy się wyłączyć sekcję komentarzy pod tym artykułem.
Redakcja serwisu o2