Wojna błyskawicznie zmienia psy w Ukrainie. "Uderzające wyniki" badań
Naukowcy opisali, jak front przeoruje populację bezdomnych psów w Ukrainie. Przeżywają głównie mniejsze, sprawne i zdrowe zwierzęta o cechach „typu dzikiego”.
Najważniejsze informacje
- Badanie z lat 2023–2024 pokazuje spadek różnorodności cech u psów żyjących przy froncie.
- Na linii walk częściej widywane są osobniki małe i średnie, w dobrej kondycji, bez cech ras ozdobnych.
- Naukowcy wskazują na przyspieszony dobór naturalny i zmianę diety wynikającą z kryzysu.
Badanie opisane w czasopiśmie "Evolutionary Applications" wykorzystało dane zebrane przez żołnierzy na froncie i wolontariuszy w innych częściach kraju między marcem 2023 a styczniem 2024 r. Jak podaje PAP, autorzy przeanalizowali informacje o ponad 760 psach. Zespół zwraca uwagę, że wojna nie tylko przemieszcza ludzi, ale też w trybie natychmiastowym przebudowuje całe populacje zwierząt.
W rejonach walk dominują osobniki małe i średnie, z prostą sierścią średniej długości. Naukowcy wiążą to m.in. z zaminowaniem terenu – mniejsze psy rzadziej aktywują zapalniki projektowane pod ludzi i pojazdy. Zanikają cechy kojarzone z rasami ozdobnymi, które utrudniają sprawne poruszanie się i oddychanie w trudnych warunkach.
Bosak nie chce pomagać Ukrainie? Postawił sprawę jasno
Wojna, pod względem wpływu na populacje zwierząt, jest świadomie wywołaną przez człowieka katastrofą, która ma bardzo długoterminowe efekty dla całej przyrody - wskazała w rozmowie z PAP dr Małgorzata Pilot z Uniwersytetu Gdańskiego.
Drastyczny spadek różnorodności i krótsze życie
Zespół inicjował dr Ihor Dykyi z Uniwersytetu we Lwowie, który zebrał na froncie ochotników do dokumentowania zwierząt. Wolontariusze mierzyli psy, oceniali stan zdrowia, robili zdjęcia i pobierali sierść. Zebrane dane pokazują silny ubytek różnorodności cech morfologicznych i niemal całkowity brak osobników starych lub chorych przy linii walk.
Chcieliśmy sprawdzić, czy psy na linii frontu różnią się od tych w bezpieczniejszych częściach kraju. Wyniki są uderzające – zaobserwowaliśmy drastyczny spadek różnorodności cech morfologicznych - wyjaśnia dr Pilot, cytowany prze PAP.
Brutalna selekcja i życie w stadach
Badacze mówią o przyspieszonym doborze naturalnym. Według nich wojna wymusza natychmiastową eliminację słabszych osobników, co widać w kondycji zwierząt spotykanych na froncie. Nagrania z dronów potwierdzają istnienie stad całkowicie samodzielnych psów, które polują lub żywią się padliną, co odzwierciedla skrajne warunki.
To nie jest stopniowy proces, gdzie lepiej dostosowane osobniki mają po prostu nieco więcej potomstwa. Tutaj słabsze jednostki giną natychmiast - skomentowała dr Pilot.
Kryzys zmienia dietę: mniej mięsa, więcej roślin
Analizy stabilnych izotopów w sierści psów podchodzących do ludzi wskazują na wyraźny wzrost udziału pokarmów roślinnych. To efekt ograniczeń w dostępie do mięsa i zmian w zachowaniach ludzi, którzy rzadziej dokarmiają zwierzęta mięsem, zastępując je kaszą, chlebem czy ziemniakami.
Zebrane dane pomogą w dokumentowaniu drastycznych zmian środowiskowych spowodowanych przez wojnę, a w przyszłości w przywracaniu unikalnych siedlisk przyrodniczych, które zostały zniszczone przez rosyjskich okupantów - podsumowała prof. Marija Marciw, główna autorka badania.
Źródło: PAP