Wpadł sanitariusz warszawskiego szpitala. Znaleźli to w jego mieszkaniu

Policjanci z mokotowskiego Wydziału Kryminalnego zatrzymali 40-letniego pracownika jednego ze stołecznych szpitali. Mężczyzna wpadł w ręce funkcjonariuszy z pokaźnym zapasem środków odurzających. Sprawa ma jednak znacznie bardziej niepokojący wymiar – dzień przed zatrzymaniem mężczyzna opiekował się pacjentami, a badania wykazały w jego organizmie alkohol, kokainę i THC.

.Wpadł sanitariusz warszawskiego szpitala. Znaleźli to w jego mieszkaniu
Źródło zdjęć: © Policja
Edyta Tomaszewska

Funkcjonariusze z Mokotowa, zajmujący się na co dzień zwalczaniem przestępczości narkotykowej, wpadli na trop 40-latka dzięki działaniom operacyjnym. Z ustaleń wynikało, że mężczyzna może przechowywać w miejscu zamieszkania zabronione substancje. Policjanci objęli rejon jego lokalu dyskretną obserwacją.

Gdy podejrzany wyszedł z budynku, natychmiast podjęto interwencję. Choć 40-latek stanowczo zaprzeczał, jakoby miał cokolwiek wspólnego z narkotykami, kryminalni nie dali wiary jego zapewnieniom i przystąpili do przeszukania lokalu.

Narkotyki ukryte w kuchennej szafce

Podejrzenia policjantów szybko się potwierdziły. W szafce kuchennej funkcjonariusze odkryli opakowania z suszem roślinnym oraz sprasowaną substancją. Wstępne testy wykazały, że zabezpieczone środki to marihuana oraz haszysz. Ich czarnorynkową wartość oszacowano na około 15 tysięcy złotych.


WIDEO
Tu mieszkał Jakub Z. "Nie zauważyłam, żeby był z grupy rozrabiaków"

Oprócz narkotyków w mieszkaniu zabezpieczono również wagę elektroniczną, służącą prawdopodobnie do porcjowania działek, oraz gotówkę w kwocie 6600 złotych – zabezpieczoną na poczet przyszłych kar.

Najbardziej wstrząsające okoliczności sprawy wiążą się z pracą zawodową zatrzymanego. 40-latek jest sanitariuszem w jednym z warszawskich szpitali, a jeszcze dzień przed zatrzymaniem pełnił w placówce dyżur.

W związku z uzasadnionym podejrzeniem, że mógł zajmować się pacjentami pod wpływem substancji psychoaktywnych, poddano go badaniom. Badanie alkomatem wykazało ponad promil alkoholu w wydychanym powietrzu. Z kolei przesiewowy test śliny dał wynik pozytywny na obecność THC oraz kokainy. Mężczyźnie pobrano krew do dalszych badań laboratoryjnych, które dokładnie zweryfikują stężenie zakazanych substancji.

Zatrzymany 40-latek został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej Warszawa-Mokotów, gdzie usłyszał zarzut posiadania znacznej ilości środków odurzających.

Prokurator zdecydował o objęciu podejrzanego dozorem policyjnym – mężczyzna ma obowiązek stawiać się w jednostce policji aż cztery razy w tygodniu. Śledczy prowadzą dalsze czynności, aby ustalić pochodzenie narkotyków oraz sprawdzić, czy w proceder nie były zamieszane inne osoby. Postępowanie pozostaje pod nadzorem mokotowskiej prokuratury rejonowej.

Wybrane dla Ciebie