Do zdarzenia doszło w piątek przed godz. 8:00 w mieszkaniu na piątym piętrze przy centralnym Paseo de las Palmeras w Ceucie. Beatriz Ferron spała w sypialni z uchylonym oknem balkonowym. W tym czasie jej mąż jadł śniadanie w salonie, a syn Nacho kończył pracę w innym pokoju.
Sprawca dostał się na balkon, wykorzystując sąsiadujący, opuszczony budynek. Mężczyzna miał wejść do środka, po czym zamiast szukać łupu, skierował się prosto do sypialni - opisuje hiszpański dziennik "El Confidencial".
Leżałam w łóżku i spałam, nie zobaczyłam go, bo byłam odwrócona, a chłopak się położył. Był w samej bieliźnie - cytuje słowa kobiety serwis.
Kobieta po chwili zorientowała się, że w jej łóżku leży obcy mężczyzna. Jej krzyk zaalarmował męża i syna, którzy wbiegli do sypialni. Intruz uciekł tą samą drogą, którą wszedł, przeskakując na sąsiednie dachy.
Rodzina wezwała Policję Narodową. Domownicy wcześniej sygnalizowali problemy z intruzami w opuszczonym obiekcie obok. Tym razem działania funkcjonariuszy miały zakończyć się zatrzymaniem podejrzanego po kilku minutach. Wiadomo, że jest nim ok. 20-letni migrant z Maroka - podaje "El Confidencial".
Sąd ma rozstrzygnąć dalsze środki wobec zatrzymanego, w tym najbardziej prawdopodobne osadzenie w więzieniu. W ostatnich dniach do hiszpańskiej Ceuty miało się przedostać ponad 70 tysięcy migrantów z Maroka. Władze miały deportować większość z nich a zostało jedynie ok. dwa tysiące osób.