Na przełomie lipca i sierpnia doszło do kryzysu w hiszpańskiej eksklawie Ceuta. W ciągu kilkudziesięciu godzin granicę z Maroka przekroczyło nawet 80 tysięcy migrantów, którzy dostali się do Hiszpanii pieszo lub drogą morską.
Hiszpańskie władze rozpoczęły masowe odsyłanie migrantów do Maroka. Z komunikatów wynika, że odesłano niemal wszystkich, którzy przybyli nielegalnie do Europy. Przekonywano, że pozostali tylko małoletni bez opieki, których zgodnie z przepisami nie można było odesłać.
Nieco inaczej sprawę przedstawia "Mr Tripper" na TikToku, czyli Andrzej Zieliński współpracujący z TVN Turbo. Youtuber zamieścił film z plaży w Ceucie, na której widać wielu migrantów.
Tysiące migrantów nadal są na plaży. Mało tego większość z nich nie musi wracać, ponieważ to nie są Marokańczycy. Pochodzą z Nigerii, Czadu, Sudanu. Ci ludzie mają prawo złożyć wniosek o azyl i prawdopodobnie tu zostaną. Czekają tylko na możliwość złożenia wniosku - mówi na filmie "Mr Tripper".
Twórca odwiedził również inne miejsca, np. lasy oddalone od centrum Ceuty. Tam również ukrywają się ludzie. Mają czekać na uspokojenie sytuacji i próbę dotarcia w głąb Europy.
Juan Jesús Vivas, prezydent Ceuty w rozmowie z TVE stwierdził, że po mieście może błąkać się nawet 6000 nielegalnych migrantów. Według niego, dokładna liczba jest trudna do oszacowania.
Początkowo informowano o ponad 70 ofiarach śmiertelnych, ale obecne szacunki wskazują nawet na ponad 120 zgonów. Większość zginęła w wyniku utonięcia podczas prób przedostania się do Ceuty lub została stratowana w tłumie podczas przekraczania granicy.