W poniedziałek (21 września) przed sądem w Piotrkowie Trybunalskim odbyła się kolejna, kluczowa rozprawa w procesie 35-letniego Sebastiana M. Mężczyzna odpowiada za spowodowanie tragicznego wypadku na autostradzie A1 we wrześniu 2023 r., w którym zginęła trzyosobowa rodzina.
Biegli nie mieli wątpliwości: to BMW uderzyło w Kię
Poniedziałkowe posiedzenie upłynęło przede wszystkim pod znakiem przesłuchania biegłych z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych. Zespół ekspertów w składzie: Marek Długosz, Jakub Curyło oraz Bogusław Śleziak pojawił się w sądzie na wniosek obrony oskarżonego.
Zeznający specjaliści w sposób jednoznaczny potwierdzili dotychczasowe ustalenia śledczych z Prokuratury Okręgowej w Katowicach. Biegli wykluczyli wersję przedstawianą przez obrońców M., jakoby kierujący pojazdem marki Kia miał zajechać drogę pędzącemu BMW.
WIDEOAwantura na procesie Sebastiana M. Krzyczał do sędzi. "Teraz ja mówię"
Z opinii biegłych wynika jasno: przebieg zdarzenia był jednoznaczny, a pędzące z ogromną prędkością BMW uderzyło w jadącą prawidłowo Kię. Z dowodów wynika, że Sebastian M. pędził autostradą z prędkością przekraczającą 300–320 km/h, a do samego zderzenia doszło przy prędkości około 250 km/h.
35 stron wniosków w ostatniej chwili. Decyzja sądu
Prawdziwe emocje przyniosła jednak końcówka 9-godzinnej rozprawy. Obrończyni oskarżonego Sebastiana M., mec. Katarzyna Hebda, zapowiedziała złożenie "licznych i obszernych wniosków dowodowych".
Obrona przygotowała około 15 wniosków na 35 stronach. Dotyczyły one m.in.: zwrócenia się do licznych podmiotów zewnętrznych o udzielenie dodatkowych informacji, przeprowadzenia oględzin zapisu z kamer oraz dopuszczenia opinii kolejnego biegłego z zakresu wideo w celu zbadania nagrania z wideorejestratora.
Prokuratura wniosła o odrzucenie wszystkich wniosków w całości. Sąd w pełni podzielił stanowisko oskarżyciela.
Prowadząca sprawę sędzia Renata Folkman odrzuciła wnioski obrony, podkreślając w uzasadnieniu, że nic nie wnoszą one do procesu, a ich jedynym celem jest przedłużanie postępowania.
Zamknięcie przewodu sądowego. Czas na mowy końcowe
Podczas poniedziałkowej rozprawy zapadła również kluczowa decyzja dotycząca środków zapobiegawczych. Sąd utrzymał tymczasowy areszt dla Sebastiana M. i przedłużył go do 1 lutego 2027 r.
Gdy wnioski obrony zostały oddalone, sędzia Renata Folkman podjęła decyzję o oficjalnym zamknięciu przewodu sądowego. Oznacza to, że etap postępowania dowodowego został zakończony.
Jak ustaliła redakcja o2.pl, sąd wyznaczył już dokładny termin wygłoszenia mów końcowych oskarżyciela, obrony oraz pełnomocników oskarżycieli posiłkowych. Mowy końcowe odbędą się 7 października o godzinie 9:00. Tuż po nich zapadnie długo oczekiwany wyrok I instancji.
Sprawa Sebastiana M.
Przypomnijmy, do tragicznego wypadku doszło we wrześniu 2023 r. na autostradzie A1. Po uderzeniu przez pędzące BMW Kia uderzyła w bariery i natychmiast stanęła w płomieniach. W pożarze na miejscu zginęła trzyosobowa rodzina – rodzice oraz ich niespełna 5-letnie dziecko.
Sprawa wywołała ogromne oburzenie społeczne również z powodu późniejszych losów podejrzanego. Sebastian M. (ur. 1991 r.) tuż po wypadku opuścił Polskę – udał się do Niemiec, stamtąd drogą lądową do Turcji, a następnie wylądował w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.
Po skomplikowanej i trwającej miesiącami procedurze ekstradycyjnej mężczyzna trafił do Polski w maju 2025 r., a jego proces ruszył przed sądem w Piotrkowie Trybunalskim we wrześniu 2025 r.
Za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym Sebastianowi M. grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności.