Putin ściąga przywódców do Moskwy. Pierwsi już przyjechali

Jakub Artych
Russian President Vladimir Putin Participates In National Unity Day Celebrations In MoscowMOSCOW, RUSSIA - NOVEMBER 4: (RUSSIA OUT)   Russian President Vladimir Putin (L) greets Chairman of the Executive Council of the Free University of Kinshasa, citizen of the Democratic Republic of the Congo, Medard Bompoko Boquete, awarded the Pushkin Medal (R) during an award ceremony at the Kremlin, on November 4, 2025 in Moscow, Russia. Russian President took part in several events to mark National Unity Day. (Photo by Contributor/Getty Images)ContributorPutin podjął decyzję. Zwołuje przywódców z Afryki
Źródło zdjęć: © Getty Images | Contributor#8523328

W Moskwie rozpoczyna się trzeci szczyt Rosja–Afryka. Do rosyjskiej stolicy dotarli już m.in. przywódcy Erytrei, Gwinei Równikowej i Sudanu Południowego. W spotkaniu ma uczestniczyć 48 delegacji, a Władimir Putin chce wykorzystać je do wzmocnienia wpływów Rosji na kontynencie.

Najważniejsze informacje

  • W szczycie ma uczestniczyć 48 delegacji, w tym 22 reprezentowane przez głowy państw.
  • Do Moskwy ściągają m.in. przywódcy Egiptu, Rwandy, Kenii i Etiopii.
  • Uczestnicy planują przyjąć wspólną deklarację oraz dokument dotyczący sztucznej inteligencji.

Chodzi o trzeci szczyt rosyjsko-afrykański, który rozpoczyna się w środę, 28 października. Według informacji Bloomberga, udział mają wziąć delegacje z 48 państw, w tym 22 reprezentowane przez głowy państw. Putin ma odbyć spotkania dwustronne z przybyłymi przywódcami, a w czwartek uczestniczyć w sesji plenarnej.

W rosyjskiej stolicy pojawił się Emmerson Mnangagwa, prezydent Zimbabwe, który przyjechał już 25 października. Dzień później do Moskwy dotarli kolejni przedstawiciele afrykańskich władz, w tym John Dramani Mahama, prezydent Ghany, oraz Assimi Goita, przywódca władz przejściowych Mali. Ich wizyty poprzedzają główne rozmowy zaplanowane w ramach szczytu.


WIDEO
Furia na Mazowszu. Groził kierowcy śmiercią łyżką do opon

Wśród uczestników znalazł się także Salva Kiir, prezydent Sudanu Południowego. Jego przyjazd odnotowano 26 października. Do rosyjskiej stolicy dotarli również Teodoro Obiang Nguema Mbasogo, prezydent Gwinei Równikowej, oraz Isaias Afwerki, prezydent Erytrei.

Według zapowiedzi Kremla uczestnicy mają przyjąć wspólną deklarację oraz osobny komunikat dotyczący sztucznej inteligencji. Planowane jest również podpisanie kolejnych porozumień.

Spotkanie ma znaczenie nie tylko dyplomatyczne. Jak ocenia Bloomberg, Putin chce wykorzystać szczyt, aby podważyć skuteczność zachodnich prób izolowania Rosji po rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji na Ukrainę w 2022 r.

Kreml stara się również odbudować wpływy na kontynencie afrykańskim, które wyraźnie osłabły po rozpadzie Związku Radzieckiego. Dla Moskwy współpraca z państwami Afryki stanowi jeden ze sposobów utrzymywania międzynarodowych kontaktów mimo napiętych relacji z krajami Zachodu.

Nie oznacza to jednak, że Rosja dominuje w regionie. Afryka pozostaje obszarem rywalizacji wielu państw, a istotną rolę odgrywają tam także Chiny, kraje zachodnie oraz Indie.

Na ważny aspekt relacji Moskwy z państwami afrykańskimi zwrócił uwagę Aleksander Baunow, starszy pracownik naukowy Centrum Carnegie Rosja-Eurazja. Podkreślił, że afrykańscy przywódcy zdają sobie sprawę z ograniczonej pozycji Rosji na kontynencie w porównaniu z innymi światowymi graczami.

Baunow wyjaśnił, że utrzymywanie kontaktów z Moskwą może być dla krajów afrykańskich sposobem na równoważenie znacznie silniejszej obecności Chin, Zachodu i Indii. Z perspektywy tych państw współpraca z Rosją nie musi zatem oznaczać jednoznacznego opowiedzenia się po jej stronie.

Dla Kremla jest to jednak okazja do zacieśnienia kontaktów politycznych i pokazania, że mimo wojny przeciwko Ukrainie nadal może zabiegać o partnerów na arenie międzynarodowej.

W tle poważny problem. Chodzi o werbowanie Afrykanów

Jednym z trudniejszych tematów podczas rozmów w Moskwie może być doniesienie o próbach werbowania obywateli państw afrykańskich do udziału w rosyjskiej wojnie przeciwko Ukrainie. Jak podał Bloomberg, część afrykańskich rządów zgłaszała zastrzeżenia w tej sprawie.

Ten wątek może powodować napięcia między Moskwą a jej partnerami. Dla rosyjskich władz szczyt jest szansą na pogłębienie współpracy, ale dla zaproszonych delegacji ważne pozostają również własne interesy i bezpieczeństwo obywateli.

Wybrane dla Ciebie