Jak opisują policjanci z Konina, podczas spaceru pewien mężczyzna zauważył małą wiewiórkę, która najprawdopodobniej wypadła z gniazda. Spacerowicz nie wiedział, w jaki sposób może pomóc zwierzęciu. Nie pozostał jednak obojętny - powiadomił policjantów.
Funkcjonariusze przyjechali na miejsce, zaopiekowali się maluchem i zadbali o to, by trafił on w odpowiednie ręce. Wiewiórka została przekazana lekarzowi weterynarii, który mógł ocenić jej stan i zdecydować o dalszej pomocy - poinformowano w komunikacie.
- Pomagamy wszędzie tam, gdzie ta pomoc jest potrzebna - także wtedy, gdy potrzebującym jest małe, bezbronne zwierzę - zapewniają funkcjonariusze.
Spacerowicz pomógł wiewiórce
Policjanci podkreślili również, że postawa mężczyzny, który znalazł maleńką wiewiórkę, zasługuje na uznanie.
Warto pomagać i warto reagować. Czasem jeden telefon może naprawdę wiele zmienić - podkreślono we wpisie KMP w Koninie.
Młode wiewiórki są bardzo nieporadne i mają trudności z utrzymaniem równowagi. Dlatego nierzadko zdarza się, że wypadają ze swojego gniazda.
Jeżeli wiewiórka jest ranna, widać, że coś jej dolega. Wtedy warto znaleźć w swoim województwie ośrodek rehabilitacji dzikich zwierząt, jeżeli taki istnieje, taki wykaz jest na stronie Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, lub zadzwonić do gminy, urzędu miasta, do wydziału ochrony środowiska lub na policję. Proszę nie bać się dzwonić na policję. Te służby też mają informacje, kto świadczy dla gminy lub miasta (takie) usługi - tłumaczyła jakiś czas temu Agnieszka Łyczko z Ośrodka Rehabilitacji Dzikich Zwierząt "Mysikrólik" dla dziendobry.tvn.pl.
Świat jest pełny pozytywnych historii, małych i dużych. Piszemy o nich wszystkich w ramach naszego cyklu #DziennaDawkaDobregoNewsa. Chcesz przeczytać więcej dobrych newsów? Kliknij TUTAJ.