Po wybuchu wojny Izraela z Iranem, z irańskich miast ewakuowano łącznie 13 Polaków. Część została w Teheranie i pozostałych miejscowościach. Niektórzy bardzo przywiązali się do tamtejszej kultury i życia.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
WP News wydanie 25.06
Polacy wiedzą o Iranie coraz więcej. Czy jest także odwrotnie? Orientalista i iranista Marcin Krzyżanowski wskazuje w rozmowie z "Faktem", że nie jesteśmy w Iranie "znanym i zbyt popularnym państwem". Mimo to, Irańczycy, którzy znają nasz kraj, cenią Polaków. Wszystko ze względu na kulturę i historię.
Postrzegają nas nie przez pryzmat przynależności do NATO, a raczej przez naszą walkę z komunizmem, ale też polskiej kultury, która jest zaskakująco znana wśród irańskich elit. W końcu wreszcie przez pryzmat tego wspólnego epizodu historycznego, jakim było wsparcie dla repatriantów z Armii Andersa w czasie II wojny światowej - powiedział "Faktowi" Krzyżanowski.
Okazuje się, że młodzi Irańczycy kojarzą Polskę głównie przez pryzmat sportu. Nie chodzi jednak o piłkę nożną, a siatkówkę. W Iranie to niezwykle popularna dyscyplina, a pojedynki z polską kadrą są tam traktowane jak święto. Społeczeństwo zaczyna się mobilizować, oczekując na spotkania z "biało-czerwonymi".
Siatkówka jest sportem bardzo popularnym w Iranie, a pojedynki z polską drużyną siatkarską urosły tam do rangi czegoś porównywalnego do meczów naszej reprezentacji piłkarskiej z Anglikami. Jest wtedy szczególna mobilizacja, atmosfera się zagęszcza i tak dalej - tłumaczy w rozmowie z "Faktem" iranista.