Zahaczył o linie energetyczne. Doszło do tragedii. Nie żyje 53-latek
Tragedia koło Wrocławia. Podczas prac na drodze kierowca wywrotki zahaczył o linie energetyczne. Został porażony prądem i zmarł.
Dramat rozegrał się w poniedziałek (11 maja) w Małuszowie koło Wrocławia. Jak podaje "Gazeta Wrocławska", prowadzono tam prace związane z remontem drogi.
W pewnym momencie kierujący wywrotką zahaczył o przewody przebiegające nad drogą. - Podczas rozładunku, przyczepa samowyładowcza zahaczyła o linię energetyczną. Na miejscu śmierć poniósł 53-letni mężczyzna - przekazała Anna Nicer z wrocławskiej policji.
Na miejscu działali m.in. strażacy z OSP Pustków Żurawski. Jak relacjonowali, ratownicy przez długi czas prowadzili heroiczną walkę o życie poszkodowanego. Na miejscu lądował śmigłowiec LPR. Niestety, życia poszkodowanego nie udało się uratować. Teraz sprawę zbadają śledczy.