Zakopane za dyktą. Tak chronią się przed "skutkami" sylwestra

1 z 8Przetrwać do rana

Obraz
© Jakub Porzycki / Agencja Gazeta

31 grudnia na Krupówkach z każdą godziną przybywało sklepów z zasłoniętymi witrynami, donosi "Tygodnik Podhalański". Przed "zbyt radosnymi" obchodami końca roku zabezpieczyli się wszyscy. W ruch poszły taśmy klejące, dykta i płyta pilśniowa.

2 z 8Sylwester pod Tatrami

Obraz
© Jakub Porzycki / Agencja Gazeta

Przełom roku w Zakopanem to armagedon. Widać to choćby po ulicach. Zakorkowane jest całe centrum Zakopanego. Żeby wjechać do miasta zarówno od strony Kościeliska, Cyrhli, czy Poronina, trzeba mieć nerwy ze stali i poruszać się w żółwim tempie w korku. Np. z Cyrhli w stronę Zakopanego korek miał ok. 3-4 kilometrów - informuje "Gazeta Krakowska".

3 z 8Na wszelki wypadek

Obraz
© Jakub Porzycki / Agencja Gazeta

Choć, jak przypomina "Tygodnik Podhalański", w zeszłym roku na Krupówkach było w miarę spokojnie i nie doszło do większych ekscesów, właściciele sklepów dmuchają na zimne.

4 z 8Lasery zamiast petard

Obraz
© Jakub Porzycki / Agencja Gazeta

Ze względu na dobro zwierząt podczas plenerowej zabawy sylwestrowej organizowanej przez TVP i władze Zakopanego na Równi Krupowej nie urządziły pokazu fajerwerków. Wybrano lasery.

5 z 810 tysięcy ludzi

Obraz
© Jakub Porzycki / Agencja Gazeta

W wyznaczonym sektorze przy wielkiej sylwestrowej estradzie przygotoano miejsca dla 10 tys. osób. Według władz Zakopanego wokół chronionego sektora na świętowanie zdecydowało się wielokrotnie więcej sylwestrowiczów.

6 z 8Zabrakło wody

Obraz
© Jakub Porzycki / Agencja Gazeta

Strach przed wybitymi witrynami to nie jedyne zmartwienie mieszkańców Zakopanego. - Ludzi jest tak dużo, że zaczyna brakować wody w miejskiej sieci wodociągowej. Widać to szczególnie rano i popołudniem - gdy turyści zaczną brać prysznic - dodaje "Gazeta Krakowska".

7 z 8Strach przed tłumem

Obraz
© Jakub Porzycki / Agencja Gazeta

Miejscowi taksówkarze, o ile można wierzyć ich ocenie, szacują liczbę turystów nawet na 200 tys. osób. Mieszkańcy utyskują, że jest tak tłoczno, że nie tylko się źle jeździ samochodem, ale i źle chodzi.

8 z 8Halny

Obraz
© Jakub Porzycki / Agencja Gazeta

W górach już zaczęło mocno wiać. Temperatura podniosła się do plus 5 stopni. - Przy halnym i takim tłumie trzeba będzie uważać. Ludzie mogą być nerwowi - mówi jeden z fiakrów "Gazecie Krakowskiej".

Wybrane dla Ciebie