Najważniejsze informacje
- Rolnik miał zniszczyć niemal 300 m nowej nawierzchni, a miasto wyceniło straty na ok. 400 tys. zł.
- Podejrzany przyznał się do zaorania pasa drogowego i twierdził, że ziemia należy do niego, ale nie przedstawił dokumentów.
- Prokuratura zapowiedziała wniosek o 3-miesięczny areszt. Sąd ma 24 godziny na decyzję.
- Internautom nie spodobał się sposób doprowadzenia 60-latka do prokuratury.
Rolnik został zatrzymany w piątek (7 sierpnia) - tego samego dnia, w którym doszło do zniszczenia świeżo wylanego asfaltu w Gliwicach. Jak podaje "Fakt", skonfiskowano też jego ciągnik, bo pojazd nie miał obowiązkowego ubezpieczenia OC.
W niedzielę, 9 sierpnia przed południem 60-latek został doprowadzony do prokuratury w Gliwicach. W sieci ukazało się nagranie z doprowadzenia mężczyzny. Aktualności TVP 3 Katowice pokazały, że mężczyzna przyszedł w klapkach i miał skute ręce. Był w towarzystwie dwóch mundurowych w kominiarkach.
W prokuraturze podejrzany usłyszał zarzut zniszczenia mienia o znacznej wartości, za co grozi od roku do 10 lat pozbawienia wolności. - Przyznał się do zaorania ciągnikiem pasa drogowego i złożył wyjaśnienia, w których stwierdził, że w jego ocenie ta część pasa, ta część ziemi należy do niego, ale nie przedstawił na to żadnych dokumentów - powiedział "Faktowi" prok. Miłosz Żymełka z Prokuratury Gliwice Zachód.
Prokurator zapowiedział też dalsze kroki po przesłuchaniu. - Prokurator zdecydował też, że skieruje wniosek do Sądu Rejonowego w Gliwicach o trzymiesięczny areszt. Sąd będzie miał 24 godziny na rozpatrzenie tego wniosku - dodał prok. Żymełka w rozmowie z "Faktem".
Tak prowadzili rolnika z Gliwic. W sieci burza
W sieci pojawiło się wiele wpisów dotyczących tego, jak 60-latek został doprowadzony na przesłuchanie. Część komentujących koncentrowała się na proporcji między czynem a sposobem działania służb. "Traktują go jak seryjnego mordercę", "Serio? Za asfalt 10 lat? To czasem mordercy krócej siedzą", "Wy to na pokaz robicie? Chcecie Polaków w takim świetle pokazywać?? Zaorał to zaorał. Wzywam go na komisariat w celu złożenia wyjaśnień, resztę rozstrzygnie sąd. A tu odwalają się cyrki, policjanci w kominiarkach choćby jakiegoś zabójcę prowadzili" - pisali internauci pod nagraniem Aktualności TVP 3 Katowice.
Sprawa będzie miała dalszy ciąg w sądzie, który zdecyduje, czy zastosować wobec podejrzanego areszt na trzy miesiące.