Zapłaci wysoką karę za awanturę w samolocie Ryanaira. Wydano wyrok

Lot z Dublina na Lanzarote zakończył się nieplanowanym lądowaniem w Portugalii. Powodem był agresywny pasażer, który zmusił załogę do przerwania rejsu. Linie Ryanair zapowiedziały konsekwencje — mężczyzna ma zapłacić 15 tys. euro kary za swoje zachowanie.

Mężczyzna ukarany grzywną za awanturę na pokładzie samolotu.Mężczyzna ukarany grzywną za awanturę na pokładzie samolotu.
Źródło zdjęć: © Getty Images | Thierry Monasse
Karol Osiński

Najważniejsze informacje

  • Sąd Okręgowy w Dublinie zasądził 15 tys. euro od agresywnego pasażera lotu z Dublina na Lanzarote.
  • Incydent wymusił przekierowanie samolotu Ryanaira do Porto.
  • Linia lotnicza podkreśla politykę zerowej tolerancji i zapowiada dalsze działania wobec niesfornych pasażerów.

Lot Ryanaira z Dublina na Lanzarote został przerwany po ataku pasażera na innych podróżnych i członków załogi. Załoga zdecydowała się na zmianę kursu i lądowanie w Porto. O sprawie napisał przewoźnik w komunikacie. Sąd Okręgowy w Dublinie zasądził wobec mężczyzny 15 tys. euro odszkodowania.

Ryanair podkreśla, że od lat konsekwentnie ściga przypadki zakłócania porządku w samolotach. W komunikacie linia zwraca uwagę, że podobne zachowania uderzają w komfort zdecydowanej większości pasażerów. Przewoźnik zapowiada dalsze kroki prawne wobec osób łamiących zasady i przypomina o możliwości zakazu podróżowania oraz kar finansowych.

Agresywny mężczyzna na pokładzie Ryanaira został ukarany wysoką grzywną

W oświadczeniu przewoźnika czytamy: "Ryanair dokłada wszelkich starań, aby wszyscy pasażerowie i członkowie załogi podróżowali w komfortowych warunkach, bez niepotrzebnych zakłóceń spowodowanych przez niewielką liczbę niesfornych pasażerów. Ryanair stosuje politykę zerowej tolerancji wobec niewłaściwego zachowania pasażerów i będzie nadal podejmować działania mające na celu zwalczanie niesfornego zachowania pasażerów na pokładzie samolotu, z korzyścią dla zdecydowanej większości pasażerów, którzy nie zakłócają lotów".

Linia przekazała, że przyjmuje decyzję sądu z satysfakcją. Rzeczniczka Ryanaira na Europę Środkowo-Wschodnią, Alicja Wójcik-Gołębiowska, podkreśliła wagę orzeczenia dla bezpieczeństwa operacji lotniczych. Firma liczy, że jasno wyznaczy to granice akceptowalnych zachowań na pokładzie.

"Z zadowoleniem przyjmujemy wyrok Sądu Okręgowego w Dublinie, który nałożył na pasażera karę w wysokości 15 tysięcy euro za zakłócenie lotu z Dublina na Lanzarote" – mówi rzeczniczka. "Wyrok ten podkreśla poważne konsekwencje, jakie ponoszą pasażerowie za podobne zachowania, w tym zakaz podróżowania i kary pieniężne, zgodnie z polityką zerowej tolerancji linii lotniczych Ryanair. Mamy nadzieję, że orzeczenie to będzie stanowiło dodatkowy środek odstraszający przed zachowaniami zagrażającymi porządkowi na pokładzie samolotów, aby zarówno pasażerowie, jak i załoga mogli podróżować bez konieczności zmagania się z tymi niedopuszczalnymi sytuacjami" – dodaje.

Ryanair odnotowuje kolejne sprawy wobec osób, które naruszają porządek lotu. Przewoźnik regularnie informuje o pozwach i karach finansowych, wskazując, że konsekwencje mogą objąć nie tylko grzywny, ale również długoterminowe ograniczenia w dostępie do usług linii. W tym kontekście najnowszy wyrok ma wzmocnić praktykę stanowczego reagowania na incydenty na pokładzie.

Wybrane dla Ciebie