Do zdarzenia doszło 18 sierpnia w hurtowni przy ul. Powstańców Warszawy w Pabianicach. Klientka kupowała szampon oraz dwie farby do włosów. Łączna kwota do zapłaty wynosiła 157,79 zł.
Z relacji przedstawionej przez placówkę wynika, że początkowo gotówka trafiła na ladę. Nastąpił jednak ciąg nieoczekiwanych zdarzeń – wywiązała się rozmowa i pytania ze strony kupującej uśpiły czujność kasjerki.
– Sprzedającej nie zwolnię, mimo że się nie popisała – komentuje z dystansem właściciel hurtowni w sieci. – Pieniądze przyjęła i położyła na blacie, lecz nie schowała do szuflady. Kupująca miała wiele pytań i obie panie się zagadały. W pewnym momencie klientka wyciągnęła rękę i zabrała z powrotem pieniądze. Sprzedająca zorientowała się, lecz niestety za późno.
WIDEOPijany prowadził ciągnik z wozem. Przewoził 10-letnie dziecko. Wszystko nagrali
W efekcie zamiast pełnej kwoty w kasie zostało jedynie 7,79 zł, a pozostałe 150 zł wróciło do portfela klientki.
Apel o polubowne rozwiązanie sprawy
Właściciel hurtowni postanowił opublikować wpis w mediach społecznościowych wraz z kadrem z monitoringu. Zakłada jednak, że nie musiała to być celowa kradzież, a jedynie zwykła pomyłka.
– Zakładamy, że mogło dojść do zwykłego nieporozumienia, dlatego prosimy panią o kontakt i uregulowanie brakującej kwoty 150 zł. Chcemy to po prostu wyjaśnić. Uwierzcie mi, że różne tematy można rozwiązać, wystarczy tylko czasami trochę dobrej woli, a siła Facebooka przydaje się niejednokrotnie – podkreślają przedstawiciele firmy.
Właściciele sklepu mają nadzieję, że kobieta ze zdjęcia rozpozna sytuację i zgłosi się do punktu w Pabianicach, aby polubownie uregulować brakującą sumę.