Tajemnicza misja szefa CIA. "To nie napawa optymizmem"

Nieoczekiwana wizyta dyrektora Centralnej Agencji Wywiadowczej (CIA) Johna Ratcliffe’a w Moskwie nie napawa optymizmem – ocenił w rozmowie z PAP Keir Giles, ekspert brytyjskiego think tanku Chatham House. Przypomniał podobną wizytę, która poprzedziła rosyjską inwazję na Ukrainę.

Szef CIA John L. Ratcliffe Szef CIA John L. Ratcliffe
Źródło zdjęć: © Getty Images | 2026 Getty Images
Anna Wajs-Wiejacka

Najważniejsze informacje

  • John Ratcliffe przyleciał do Moskwy wojskowym samolotem C-17 i opuścił Rosję po ok. czterech godzinach.
  • Keir Giles z Chatham House powiedział PAP, że forma tej wizyty nie napawa optymizmem.
  • Ekspert porównał wyjazd do misji Williama Burnsa z 2021 r., kilka miesięcy przed rosyjską inwazją na Ukrainę.

Niezapowiedziany przylot szefa CIA do stolicy Rosji nie został oficjalnie potwierdzony ani przez USA, ani przez Moskwę. Jak podaje PAP, Ratcliffe pojawił się tam we wtorek na pokładzie wojskowego transportowca C-17 Globemaster, a jego samolot odleciał po ok. czterech godzinach. Sama skala dyskrecji stała się jednym z głównych tematów komentarzy.

Według Keira Gilesa z brytyjskiego think tanku Chatham House sposób przygotowania tej podróży mówi o niej bardzo dużo.


WIDEO
Putin nie ma wyjścia? "Może posunąć się do dramatycznych kroków"


To, że nie została ona zapowiedziana i nie znalazła się w oficjalnej agendzie, a strona rosyjska zaprzeczała, że cokolwiek takiego się dzieje, nie napawa optymizmem - zauważył analityk w rozmowie z PAP.

Wizyta Johna Ratcliffe’a w Moskwie

Wokół spotkania szybko pojawiły się różne interpretacje. Jedna z nich zakłada, że Waszyngton mógł przekazać Rosji ostrzeżenie w związku z nasileniem działań wymierzonych w Europę. Giles zaznaczył jednak, że nawet taki scenariusz nie uspokaja sytuacji. W jego ocenie sama potrzeba takiego kontaktu pokazuje, jak napięte stały się relacje.

Ekspert przypomniał też podobną podróż z listopada 2021 r., gdy ówczesny szef CIA William Burns udał się do Moskwy, by ostrzec Kreml przed skutkami ewentualnej inwazji na Ukrainę. Kilka miesięcy później Rosja rozpoczęła pełnoskalową wojnę.

Tamta misja się nie powiodła, ponieważ ówczesna amerykańska administracja nie była gotowa na eskalację z Rosją. Obecna administracja prezydenta Donalda Trumpa jest jeszcze mniej chętna na konfrontację z Rosją - ocenił Giles.

Kreml i obawy o NATO

Kreml podał tylko bardzo ogólne wyjaśnienie. Dmitrij Pieskow powiedział w rozmowie z dziennikiem "Washington Post", że wtorkowe spotkanie z Ratcliffe’em dotyczyło kontaktów między służbami bezpieczeństwa. Rosyjska strona nie ujawniła, czego dokładnie dotyczyły rozmowy ani czy ustalono kolejne kanały komunikacji.

Tło tej wizyty dodatkowo wzmacniają ostatnie doniesienia o kalkulacjach Kremla. Na początku sierpnia dziennik "Wall Street Journal" informował, że Władimir Putin może w najbliższych latach sprawdzić determinację NATO przez ograniczony atak na jedno z państw Sojuszu. Według gazety amerykańska ocena ryzyka zmieniła się na początku tego roku, a urzędnicy obawiają się, że presja związana z wojną w Ukrainie może pchnąć rosyjskiego przywódcę do bardziej niebezpiecznych działań.

Wybrane dla Ciebie