Do interwencji doszło we wtorek 25 sierpnia po godz. 04:00. Policjanci dostali zgłoszenie o włamaniu do autobusu, choć zgłaszający znajdował się daleko od miejsca zdarzenia. Przekazał jednak, że widział wejście do pojazdu na żywo w internetowej transmisji.
Funkcjonariusze poznali adres relacji i ruszyli pod wskazane miejsce. Szybko ustalili, że chodzi o autobus stojący przy ul. Lubuskiej w podgorzowskim Karninie.
Zatrzymanie jeszcze w drodze do Karnina
Zanim radiowóz dotarł na miejsce włamania, policjanci zauważyli w Gorzowie Wielkopolskim na ul. Poznańskiej dwóch mężczyzn pasujących do rysopisu przekazanego w zgłoszeniu. Po krótkiej rozmowie mieli już pewność, że to oni są podejrzani o włamanie.
WIDEOJechał pijany hulajnogą. Tuż przed radiowozem. Nagranie z Pabianic
Przy zatrzymanych znaleziono m.in. telefon skradziony z autobusu. Właściciel pojazdu oszacował straty na ok. 3 tys. zł.
Zarzut kradzieży z włamaniem i dowody w sieci
Jak przekazał nadkom. Grzegorz Jaroszewicz z Komendy Miejskiej Policji w Gorzowie Wlkp., obaj mężczyźni usłyszeli zarzut kradzieży z włamaniem.
Obaj usłyszeli zarzut kradzieży z włamaniem. Dowodów nie trzeba było szukać, gdyż sami opublikowali je w internecie. Do tego mieli przy sobie skradziony z autobusu telefon - powiedział nadkom. Grzegorz Jaroszewicz.
Zgodnie z informacją przekazaną przez policję, Kodeks karny przewiduje za kradzież z włamaniem karę od roku do 10 lat więzienia. Zatrzymani podczas składania wyjaśnień przyznali się do winy i wyrazili żal, a o wymiarze kary zdecyduje sąd.