Do zdarzenia doszło w czwartek (6 sierpnia) po godz. 13.00 na ul. Półwiejskiej w Gnieźnie. Jak podaje policja, kierowca samochodu osobowego pomógł nastolatkowi, któremu nieznany sprawca skradł rower. Chwilę wcześniej chłopiec zostawił jednoślad pod sklepem. Rower był na stojaku, bez zabezpieczenia.
"13-latek wraz z trzema kolegami wszedł do sklepu przy ulicy Kostrzewskiego w Gnieźnie. Po wyjściu ze sklepu chłopiec zauważył, jak z jego rowerem odchodzi nieznany mu mężczyzna. Krzyknął do niego, żeby oddał mu jednoślad, jednak w tym momencie sprawca wsiadł na rower i zaczął uciekać. Nastolatek wraz z kolegami natychmiast ruszył za złodziejem, próbując go dogonić" - relacjonuje policja z Gniezna.
W tym samym mieszkaniec miasta, który był kierowcą samochodu, czekał na zmianę świateł na skrzyżowaniu ulic Wiejskiej i Wrzesińskiej. "Zauważył zapłakanego chłopca biegnącego za rowerzystą. Po krótkiej rozmowie usłyszał, że przed chwilą skradziono mu rower" - podaje policja.
Kierowca ruszył samochodem w pościg za uciekającym złodziejem. Dogonił go w połowie ulicy Półwiejskiej. Tam dokonał obywatelskiego ujęcia, a następnie poprosił jednego z mieszkańców o wezwanie policji.
Na miejsce przybyli dzielnicowi, którzy przejęli zatrzymanego 19-letniego mężczyznę. Skradziony rower, którego wartość wyceniono na 2,2 tys. złotych, wrócił do swojego nastoletniego właściciela. Śledczy przedstawili zatrzymanemu 19-latkowi zarzut kradzieży. Przestępstwo to zagrożone jest karą pozbawienia wolności do 5 lat.