Zatankował i odjechał bez płacenia. Zatrzymali go już po kilku minutach
Do kradzieży paliwa doszło na jednej ze stacji w gminie Lipusz (woj. pomorskie). Mieszkaniec Gdańska napełnił bak i odjechał bez płacenia. Jednak - już kilka minut po zgłoszeniu - wpadł w ręce policjantów. Przy okazji mundurowi odkryli, że Volkswagen Polo, należący do 60-latka, miał podrobione tablice rejestracyjne.
60-latek z Gdańska, kierujący Volkswagenem Polo, zatankował paliwo i odjechał, nie regulując należności. Do kradzieży doszło na jednej ze stacji w gminie Lipusz.
Policja otrzymała zgłoszenie w czwartek, 12 marca, o godzinie 21.00. Zgłaszająca podała szczegółowe informacje o samochodzie, którym poruszał się sprawca. Do zatrzymania mężczyzny doszło już po kilku minutach.
Zgłaszająca przekazała markę pojazdu – Volkswagen Polo – oraz numer rejestracyjny samochodu. Oficer dyżurny natychmiast przekazał te informacje patrolom znajdującym się w terenie. Już po kilku minutach policjanci z Komisariatu Policji w Liniewie w miejscowości Nowa Karczma zatrzymali do kontroli drogowej opisywany pojazd. Za kierownicą Volkswagena siedział 60-letni mieszkaniec Gdańska – relacjonuje pomorska policja.
Podrobione tablice rejestracyjne
Kierowca został zatrzymany i przewieziony do policyjnego aresztu. Podczas sprawdzania samochodu okazało się, że tablice rejestracyjne były podrobione. Mundurowi ustalili też, że chwilę wcześniej kierowca ukradł olej napędowy o wartości ponad 300 zł.
Jak wynika z policyjnego komunikatu, w piątek (13 marca) 60-latek został doprowadzony do prokuratury, gdzie usłyszał zarzuty kradzieży oraz korzystania z fałszywych tablic rejestracyjnych.
Za kradzież mienia o tej wartości grozi kara aresztu, ograniczenia wolności lub grzywny. Natomiast posługiwanie się podrobionymi tablicami rejestracyjnymi może skutkować karą więzienia od trzech miesięcy do pięciu lat.