Zdjęcie z Ukrainy obiegło cały świat. Prawda o nim może zaskoczyć

W światowych mediach pojawia się wiele zdjęć z wojny w Ukrainie, ale to obiło się szerokim echem na całym świecie. Udostępnił je m.in. przewodniczący PO Donald Tusk. Niektórzy uważali, że 9-latka na fotografii rzeczywiście walczyła z Rosjanami. A jaka jest prawda?

Zdjęcie z wojny w Ukrainie, które obiegło światZdjęcie z wojny w Ukrainie, które obiegło świat
Źródło zdjęć: © Ołeksij Kyryczenko, Twitter

Na zdjęciu, które obiegło cały świat, widać 9-letnią dziewczynkę. Siedzi ona w oknie zniszczonego budynku z karabinem w rękach i lizakiem w ustach. Ma też warkocze z niebiesko-żółtymi wstążkami, czyli w barwach ukraińskiej flagi.

Zdjęcie 9-latki z bronią obiegło świat

Zdjęcie pokazywano nie tylko w mediach społecznościowych, ale też w znanych światowych telewizjach i stronach internetowych, m.in. CNN czy BBC News. Na 9-latkę zwrócił uwagę też były szef Rady Europejskiej Donald Tusk, który domaga się ostrzejszej reakcji świata na wydarzenia w Ukrainie.

Tylko jej [dziewczynce - przyp. red.] nie mówcie, że ostrzejsze sankcje przeciw Rosji są zbyt kosztowne dla Europy - napisał Donald Tusk na Twitterze.

"Broń jest moja, a córka nie wie, jak jej się używa"

Niektórzy sugerowali, że 9-latka rzeczywiście walczy z Rosjanami. Prawda okazała się jednak inna. Autorem zdjęcia jest fotograf Ołeksij Kyryczenko, ojciec dziewczynki. Razem z rodziną mieszka pod Kijowem, a zdjęcie postanowił zrobić, kiedy napięcie na linii Kijów-Moskwa było coraz bardziej poważne.

Aby zwrócić uwagę świata na to, co się dzieje w Ukrainie, opublikował na swoim koncie na Facebooku nietypową fotografię córki. - Chciałbym pokazać, jak Ukraina może wyglądać w najbliższym czasie — napisał.

To zdjęcie mojej córki z lizakiem i strzelbą, zrobione w pustostanie. Broń jest moja, a moja córka nie wie, jak jej się używa. Ma 9 lat. Broń podczas robienia zdjęcie nie była naładowana — dodał.

Jeśli chcecie zobaczyć inne ciekawe fotografie tego autora, koniecznie odwiedźcie profile Ołeksija w mediach społecznościowych, na Facebooku lub Instagramie.

Niejasne stanowisko papieża. "Możemy mieć pewność, że wie, co robi"

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie