Zdradza, dlaczego wróciła z Niemiec do Polski. "Czułam, że to ten czas"
Po dziewięciu latach życia w Niemczech spakowała walizki i wróciła do kraju. Dziś mówi wprost: to właśnie tutaj czuje się naprawdę u siebie. W szczerej rozmowie Kamila opowiada o emigracji, różnicach między krajami i powodach decyzji, która odmieniła jej życie.
Kamila, opowiedz nam o sobie. Kim jesteś i czym się zajmujesz?
Jestem fryzjerką z zawodu i przedsiębiorczą kobietą z wyboru. Przez 9 lat mieszkałam w Niemczech, gdzie prowadziłam mobilny salon fryzjerski i budowałam swoją niezależność zawodową. Ten czas nauczył mnie samodzielności, odwagi w podejmowaniu decyzji i odpowiedzialności za własne życie.Dwa lata temu dołączyłam do Forever Living Products i rozpoczęłam swoją przygodę z marketingiem sieciowym. Dziś jestem Senior Managerem i to właśnie na tym biznesie koncentruję swoją energię oraz dalszy rozwój. Buduję zespół, rozwijam się i pokazuję innym kobietom, że mogą stworzyć dla siebie stabilne, skalowalne źródło dochodu. Zależy mi żeby każda kobieta była niezależna, nie tylko finansowo. A dołączenie do mojego projektu ma im w tym pomóc.
Zdecydowalas sie na wyjazd do Niemiec. Dlaczego akurat tam?
Do Niemiec wyjechałam z powodów rodzinnych - za ojcem mojej córki. To dość klasyczna historia, która dla wielu osób staje się początkiem emigracyjnej drogi. W tamtym momencie była to dla mnie naturalna decyzja, związana z budowaniem życia rodzinnego.W Niemczech mieszkałam 9 lat i to tam nauczyłam się samodzielności, odpowiedzialności i tego, że niezależność finansowa daje kobiecie ogromną siłę.To tam zaczęłam budować siebie - nie tylko zawodowo, ale przede wszystkim jako świadomą, silną kobietę.
No właśnie, dlaczego więc wróciłaś do Polski?
Moja 14-letnia córka coraz częściej mówiła, że chciałaby wrócić do Polski. Ja również czułam, że to jest ten moment. W Polsce mamy rodzinę, przyjaciół, nasze korzenie i poczucie przynależności, którego na emigracji - mimo wielu lat - zawsze trochę brakuje. To nie była decyzja podjęta pod wpływem impulsu. To był świadomy wybór - jako kobiety i jako mamy. Uznałam, że skoro mogę pracować i rozwijać swój biznes niezależnie od miejsca, to chcę robić to tam, gdzie mamy wsparcie bliskich i gdzie czujemy się po prostu "u siebie".
Jakie największe różnice kulturowe zauważyłaś między Niemcami a Polską w codziennym życiu?
W codziennym życiu różnice między Niemcami a Polską widać na przykład w podejściu do czasu i spotkań - w Niemczech ludzie są bardzo punktualni i rzadko się spóźniają, natomiast w Polsce lekkie spóźnienie jest zazwyczaj tolerowane. W sklepach czy urzędach Niemcy oczekują dokładnego przestrzegania kolejki i porządku, a w Polsce czasem panuje większa swoboda i ludzie podchodzą bardziej spontanicznie. Podczas wizyt u znajomych Polacy są zwykle bardzo gościnni i od razu częstują kawą czy jedzeniem, a w Niemczech spotkania bywają bardziej zaplanowane i mniej oficjalne. Różnice widać też w komunikacji - Niemcy mówią wprost, a Polacy częściej stosują delikatniejsze formy, żeby nikogo nie urazić. W codziennym życiu Polacy są też bardziej spontaniczni, np. chętnie zagadują sąsiada czy znajomego, podczas gdy Niemcy zachowują większy dystans.
Gdzie, Twoim zdaniem, lepiej się mieszka – w Niemczech czy Polsce – i dlaczego?
Moim zdaniem lepiej mieszka się w Polsce. Czuję się tu bezpieczniej, w swoim kraju i w swoim języku. Lubię też bliskość rodziny i znajomych oraz to, że życie tu jest bardziej spontaniczne i przyjazne na co dzień. Choć Niemcy mają swoje zalety, takie jak porządek i punktualność, to dla mnie ważniejsze są poczucie przynależności i swoboda w codziennych sytuacjach.
Czy podczas pobytu w Niemczech spotkałaś się z rasizmem lub dyskryminacją jako Polka?
Nie, podczas mojego pobytu w Niemczech nie spotkałam się z dyskryminacją ani rasizmem jako Polka. Ludzie, których spotkałam, byli wobec mnie uprzejmi i traktowali mnie normalnie, bez żadnych uprzedzeń.
Co z doświadczeń z Niemiec chciałabyś przenieść do Polski (np. w pracy, edukacji czy stylu życia)?
Z doświadczeń z Niemiec na pewno podoba mi się podejście do edukacji - jest tam mniej stresu i nacisku, co sprzyja spokojniejszej nauce. Poza tym w codziennym życiu, na przykład w sklepach, ludzie są często bardzo uprzejmi i pomocni, co sprawia, że codzienne sytuacje są przyjemniejsze. Natomiast uważam, że nasze nastawienie ma ogromne znaczenie. Ja często się uśmiecham do osób, nawet kiedy one tego nie odwzajemniają - to tzw zasada lustra.
Co z Polski zabrałabyś lub wprowadziła do Niemiec, gdybyś tam wróciła?
Z Polski do Niemiec zabrałabym przede wszystkim rodzinę i przyjaciół, bo bliscy dają poczucie ciepła i wsparcia. Poza tym chciałabym przenieść polską spontaniczność i otwartość - to sprawia, że codzienne życie staje się przyjemniejsze i bardziej radosne.
Jak zmieniło się Twoje życie osobiste i zawodowe po powrocie do Polski?
Po powrocie do Polski moje życie zmieniło się bardzo pozytywnie. Jestem bliżej rodziny i przyjaciół, a moja córka ma przy sobie dziadków, ciocie i wujków. Mam czas na codzienne przyjemności, jak chodzenie po górach, i jestem szczęśliwie zakochana. Równocześnie rozwijam swój biznes online, który mogę prowadzić z każdego miejsca na świecie - planuję wiele projektów związanych z rozwojem kobiet i czuję, że w Polsce mam większy wpływ na swój rozwój zawodowy. Dzięki temu cały czas się rozwijam i czuję, że moje życie zawodowe i osobiste jest w równowadze.
Jakie rady dałabyś Polakom rozważającym emigrację do Niemiec?
Moja rada dla Polaków rozważających emigrację do Niemiec to przede wszystkim dużo cierpliwości, bo początki bywają trudne. Tęsknota za domem jest ogromna, a codzienna rzeczywistość czasem przytłaczająca. Jeśli jednak czują, że naprawdę chcą wyjechać, to po prostu niech spróbują - każdy ma inne potrzeby i sam musi przekonać się, czy życie za granicą jest dla niego odpowiednie.
Czy planujesz kolejne wyjazdy lub powroty, czy zostajesz na stałe w Polsce?
Powrotu do Niemiec nie planuję. Przez najbliższe kilka lat na pewno zostaję w Polsce, ale jednocześnie się nie zamykam i nie wiem, jak potoczy się moje życie w dalszej przyszłości. Staram się żyć tu i teraz i nie wybiegać za bardzo w przyszłość. Niemcy były dla mnie przystankiem, teraz jestem w Polsce, a co będzie za kilka czy kilkanaście lat - czas pokaże.