Zemdlał i już się nie obudził. Strażak zostawił żonę i córeczkę
Straż pożarna w Grudziądzu w żałobie. 36-letni strażak Paweł Chyła zemdlał w środę rano i mimo reanimacji już się nie wybudził. O godzinie 18 na komendzie w rodzinnym mieście zmarłego i w zaprzyjaźnionych jednostkach w całej Polsce zawyły syreny.
Źródło zdjęć: © Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej w Grudziądzu