Zgłosili, że spotkali się z agresją cudzoziemców. Nieoczekiwany finał

W sobotę, 8 sierpnia, policjanci z Obornik (woj. wielkopolskie) otrzymali zgłoszenie dotyczące niepokojącego incydentu, do którego miało dojść na lokalnej stacji paliw. Dwaj obcokrajowcy podróżujący dwoma samochodami twierdzili, że zostali zaatakowani. Sprawa miała nieoczekiwany finał.

Akcja policji z Obornik. Kurierów przyłapano na kłamstwieAkcja policji z Obornik. Kurierów przyłapano na kłamstwie
Źródło zdjęć: © Facebook, KPP w Obornikach
Aneta Polak

Jak poinformowano w policyjnym komunikacie, zaskakujące wydarzenia rozegrały się w sobotę, 8 sierpnia, około godz. 18.30 w Wielkopolsce. Dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Obornikach otrzymał zgłoszenie o rzekomym incydencie, do którego miało dojść na jednej z lokalnych stacji paliw.

Dwaj obcokrajowcy podróżujący dwoma pojazdami zgłosili, że dziewięcioosobowa grupa innych cudzoziemców, która wyszła z pola kukurydzy, zwróciła się do nich z prośbą o podwiezienie na polsko - niemiecką granicę - relacjonuje policja w komunikacie.

Gdy kierowcy odmówili, napastnicy mieli zachować się w agresywny sposób - odbierając im kluczyki do aut i uciekając w kierunku pola kukurydzy.

Przyłapani na kłamstwie

Policjanci szybko zorientowali się, że wersja zdarzeń przedstawiona przez kierowców mija się z prawdą.

Zgłaszający okazali się częścią systemu przemytniczego i uczestniczyli w przerzucie nielegalnych migrantów na trasie wschód-zachód. Obaj zostali zatrzymani przez policję i doprowadzeni do KPP w Obornikach - przekazano w komunikacie.

Ruszyła obława, a przed godz. 23.40 cała dziewiątka uciekinierów została namierzona i zatrzymana w okolicach Obornik oraz w pobliskich lasach. Z komunikatu wynika, że cudzoziemcy są obywatelami Afganistanu.

Rozpoczęto procedury procesowe i deportacyjne wobec wszystkich zatrzymanych osób - kierowców oraz dziewięciu migrantów.

Wybrane dla Ciebie