Bartosz Fiałek podzielił się z internautami informacją o zdarzeniu na pokładzie samolotu LO721 z Warszawy do Baku, które miało miejsce 21 września. Jak napisał, "jedna z pasażerek głęboko zemdlała". Załoga poprosiła o pomoc medyczną. Bartosz Fiałek zgłosił się razem z innym lekarzem i pielęgniarką.
"Akcja przebiegła bardzo sprawnie – załoga była świetnie zorganizowana, kapitan szybko wyraził zgodę na użycie sprzętu medycznego, a pacjentka odzyskała pełny kontakt. I za to LOT-owi należy się duży plus" – napisał Fiałek.
Potem jednak wskazał, że sprzęt medyczny znajdujący się na pokładzie nie zadziałał. "Jest też rzecz nieakceptowalna: chciałem oznaczyć glikemię, pobrałem krew z palca… i okazało się, że glukometr nie działa, bo nie ma sprawnej baterii. W samolocie można mieć najlepsze procedury i świetną załogę, ale sprzęt ratunkowy musi być gotowy do użycia zawsze. Tym razem wszystko skończyło się dobrze. Następnym razem brak możliwości szybkiego oznaczenia glukozy może mieć znaczenie dla czyjegoś życia. To drobiazg techniczny, który po prostu nie powinien się zdarzyć" – napisał Fiałek.
Incydent medyczny w samolocie. Mamy komentarz LOT-u
Biuro prasowe linii lotniczych LOT potwierdziło, że w trakcie lotu z Warszawy do Baku 21 września "wystąpił przypadek medyczny".
"Załoga niezwłocznie podjęła przewidziane procedurami czynności oraz poprosiła o zgłoszenie się pasażerów będących lekarzami lub personelem medycznym do asysty przy udzielaniu pomocy pasażerce. Po interwencji medycznej jej samopoczucie się poprawiło i po przylocie odmówiła dalszej pomocy medycznej. Serdecznie dziękujemy obu lekarzom oraz pielęgniarce za udzieloną pomoc i zaangażowanie. Podkreślamy również profesjonalną i sprawną reakcję personelu pokładowego, który zadbał o pasażerkę" – czytamy w przesłanej odpowiedzi.
Jak informuje LOT, "z zebranych dotychczas raportów wynika, że trudność z użyciem glukometru dotyczyła odnalezienia baterii, które były częścią zestawu, lecz znajdowały się w osobnym opakowaniu."
"Są one przechowywane oddzielnie celem zabezpieczenia urządzenia przed ewentualnym wyciekiem. Podczas poszukiwania przeoczono to opakowanie; baterie odnaleziono po wylądowaniu. Prośba o dodatkowy pomiar glukometrem pojawiła się już po poprawie stanu pasażerki, gdy rozpoczęło się zniżanie, w trakcie przygotowania kabiny do lądowania" – czytamy w komunikacie.
Sprzęt medyczny w samolotach LOT-u
Zapytaliśmy również, jakiego rodzaju sprzęt medyczny znajduje się na pokładzie samolotów linii LOT. Na pokładach samolotów dostępne są zestawy medyczne oraz wyposażenie umożliwiające m.in. podanie tlenu, pomiar ciśnienia, saturacji i poziomu glukozy. Za ich wyposażenie i funkcjonalność odpowiada partner medyczny, zaś za ich dostarczenie na pokład służby techniczne.
"Każdy dostępny sprzęt, czy awaryjny, czy medyczny, na pokładzie podlega ścisłej kontroli. W przypadku apteczek kontrolowana jest data przydatności apteczki oraz plomba, która świadczy o wymaganym wyposażeniu apteczki. Kontrola odbywa się przed każdym rejsem przez wyznaczonych członków personelu pokładowego. W przypadku użycia apteczki jest ona w odpowiedni sposób plombowana przed lądowaniem i podczas postoju wymieniana przez służby techniczne na kompletną." – czytamy w odpowiedzi.