Zmarł w trakcie rutynowego badania. Będzie proces. Chcą odszkodowania

W czwartek (19 marca) rozpocznie się proces cywilny ws. śmierci 49-letniego mężczyzny. Pacjent zmarł w trakcie badania rezonansem magnetycznym we Wrocławiu. Rodzina 49-latka chce odszkodowania od prywatnej pracowni diagnostycznej.

Pacjent zmarł w trakcie badania rezonansem. Zaczyna się procesPacjent zmarł w trakcie badania rezonansem. Zaczyna się proces
Źródło zdjęć: © Agencja Wyborcza.pl, Ilustracyjne | foto-bialystok
Marcin Lewicki

Do tragedii w jednej z prywatnych klinik we Wrocławiu doszło w 2023 roku. 49-letni mężczyzna zmarł w trakcie badania rezonansem magnetycznym. Z ustaleń służb wynika, że 49-latek doznał wstrząsu anafilaktycznego (gwałtowna reakcja alergiczna) podczas podawania kontrastu.

Z relacji rodziny wynika, że do śmierci pacjenta przyczyniła się "nieudolna akcja ratunkowa". Mają potwierdzać to nagrania z monitoringu.

Pojechałam ze zdrowym człowiekiem. To miało być rutynowe badanie i w ciągu jednej godziny zawaliło nam się po prostu całe życie. Ja wiem doskonale, że mojemu mężowi nikt życia nie wróci, ale wiem, że to było ogromne zaniedbanie osób, które prowadziły i prowadzą tę przychodnię, jak i całego personelu, który w nieumiejętny sposób podszedł do mojego męża, nie potrafił jemu pomóc - powiedziała w rozmowie z "Radiem Wrocław" żona zmarłego mężczyzny.

Rodzina będzie domagać się odszkodowania od kliniki. Kwota roszczeń nie została ujawniona. Proces cywilny rozpoczyna się w czwartek (19 marca) przed Sądem Okręgowym w Świdnicy.

Jednocześnie sprawą zajmuje się prokuratura, która ma wyjaśnić okoliczności zdarzenia. Na razie nie postawiono nikomu zarzutów w sprawie.

Mamy mnóstwo zastrzeżeń co do tego, jak długo to trwało, jak ogromny chaos panował w placówce. I to jest też element, który będzie bardzo istotny do wyjaśnienia w postępowaniu karnym w ramach zeznań personelu medycznego - czy rzeczywiście potrafili oni przeprowadzić prawidłowo akcję ratunkową? - powiedziała "Radiu Wrocław" mec. Ilona Kwiecień, która reprezentuje rodzinę.

Placówka medyczna, w której doszło do tragedii nie chce komentować sprawy w rozmowie z "Radiem Wrocław" i wyraża "głębokie ubolewanie nad nieszczęściem jakie spotkało rodzinę".

W 2024 roku głos zabrał pełnomocnik kliniki w rozmowie z "Uwagą!" TVN.

W miejscu badania znajdowały się wszystkie leki oraz cały sprzęt konieczny do zabezpieczenia, który został należycie wykorzystany w akcji ratunkowej. Od roku (2023 - przyp. red.) nie wiadomo, co było przyczyną tego wstrząsu anafilaktycznego. (…) My nie wiemy, jakie reakcje chemiczne mogą zajść w naszym organizmie i dlaczego akurat w tym konkretnym przypadku wystąpił. Jeśli chodzi o zeznania świadków, w toku postępowania zostały wyczerpująco złożone przez cały personel medyczny i na tym etapie nikomu nie postawiono żadnego zarzutu - powiedział reporterom "Uwagi!" TVN Zbigniew Cnota, pełnomocnik właściciela przychodni.
Wybrane dla Ciebie
To nie fotomontaż. Utknęli w wyrwie. Od razu wdrożono plan B
To nie fotomontaż. Utknęli w wyrwie. Od razu wdrożono plan B
Myślisz, że znasz się na modzie? Sprawdź wiedzę w krzyżówce
Myślisz, że znasz się na modzie? Sprawdź wiedzę w krzyżówce
Ukrywał się wśród maskotek. Jest nagranie
Ukrywał się wśród maskotek. Jest nagranie
Niemcy przestrzegają przed tankowaniem w Polsce. Wskazują na jakość paliwa
Niemcy przestrzegają przed tankowaniem w Polsce. Wskazują na jakość paliwa
Polak zamknięty w raju. To się dzieje na Bali
Polak zamknięty w raju. To się dzieje na Bali
Pijana matka spacerowała z dziećmi. Świadkowie wezwali służby
Pijana matka spacerowała z dziećmi. Świadkowie wezwali służby
Chiny reagują na działania Izraela. "Absolutnie nie do przyjęcia"
Chiny reagują na działania Izraela. "Absolutnie nie do przyjęcia"
Senat USA zdecydował ws. Trumpa. Ma wolną rękę
Senat USA zdecydował ws. Trumpa. Ma wolną rękę
Chodzili po domach i oferowali koce. Domokrążcom grozi do 5 lat więzienia
Chodzili po domach i oferowali koce. Domokrążcom grozi do 5 lat więzienia
Dziennikarze ujawniają. Putin nie pojawia się na Kremlu
Dziennikarze ujawniają. Putin nie pojawia się na Kremlu
Ksiądz przeliczył tacę. Oto co znalazł pomiędzy banknotami. Nie krył zdziwienia
Ksiądz przeliczył tacę. Oto co znalazł pomiędzy banknotami. Nie krył zdziwienia
Seniorka nagrana. Przechodziła obok kwiaciarni. Ręce opadają
Seniorka nagrana. Przechodziła obok kwiaciarni. Ręce opadają